Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

123. HANNOVER Dariusza Muszera

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Pole Czaszek (7)

    2017-02-06 16:28

    Podczas powtórnego stwarzania Ziemi nie zapomniano naturalnie o dopasowaniu jej wyglądu zewnętrznego do najnowszych obowiązujących praw, co – mówiąc jasno – oznaczało, że zatroszczono się o jej paralelność.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Pole Czaszek (6)

    2017-01-03 12:22

    Najpierw usunięto zalegające próżnię szczątki i wysprzątano przyszłą orbitę przyszłej Ziemi z najdrobniejszych śmieci – za pomocą gigantycznego odkruszacza międzyplanetarnego, specjalnie w tym celu skonstruowanego.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Pole Czaszek (5)

    2016-12-18 15:01

    Powód, dla którego pan Toco, technik, i Kruhtorin XVI, lingwistka, zbliżali się do Ziemi, zaliczyć należy do stosunkowo banalnych: wysłano ich po odbiór nagrań. Była to zatem zwykła, rutynowa podróż, jaką odbywano raz na pięć tysięcy ziemskich lat. Ich zadanie nie należało do niebezpiecznych, nie potrzebowali nawet lądować na powierzchni planety, musieli tylko podlecieć na wystarczająco bliską odległość, odwołać dane zebrane i zapisane w pamięci Ylet314, a następnie przesłać je na miękki dysk ukryty w wątrobie Kruhtorin XVI.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Pole Czaszek (4)

    2016-11-11 11:54

    Biologiczny dysk miękki, podłączony do trzech mózgów Kruhtorin XVI, był dość spory, choć jego pojemność zaliczano raczej do klasy średniej. Dałoby się na nim wprawdzie zapisać wszystkie dostępne informacje, lecz zaledwie z trzech systemów słonecznych.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Pole Czaszek (3)

    2016-10-24 11:00

    – Biała mewo, leć daleko stąd, leć daleko na rodzinny ląd! – śpiewał na całe gardło pan Toco, podkasując rękawy kombinezonu roboczego. Był technikiem, jednym z najlepszych w dziedzinie organicznych półprzewodników, i miał dwanaście rąk, po sześć z każdej strony, co w jego zawodzie stanowiło właściwość nad wyraz wskazaną i godną pożądania. A z tym, że ze zrozumiałych względów podciąganie rękawów trwało u niego nieco dłużej niż w wypadku osoby dwu- lub trójręcznej, musiał się każdy pracodawca pogodzić. Podobnie jak z zakupem obszerniejszego kombinezonu.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Pole Czaszek (2)

    2016-10-14 10:15

    Pan Toco wylągł się na E565, największej planecie typu 1O2Z w Zielonym Wymiarze, i był Robokkerem. Lud ten należał do gatunków, które nie tylko rozmnażały się bezpłciowo, ale również odniosły w tym pełen sukces. W całym multiwersum Robokkerzy uchodzili za jedynych, którym namacalnie udało się połączyć bezpłciowość ze strzałem w dziesiątkę.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Pole Czaszek (1)

    2016-10-01 07:50

    – Świecie trójzwity, takim przybity! – obwieścił pan Toco.

    – Cóż tam takiego znowu się stało? – zapytała Kruhtorin XVI.

    – Krnąbrny rozdzielacz nie chce się zwierać. Na domiar złego jest do niczego.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Kogut i lis

    2016-09-06 20:17

    Pewnego razu kogut stał na stercie gnoju i piał na cały głos, bijąc skrzydłami powietrze. I wtedy nadszedł lis.

    – Dzień dobry – rzekł – słyszałem, jak pięknie piejesz. Myślę, że jesteś tak samo zdolny jak twój ojciec, który potrafił stać na jednej nodze i piać przy tym z zamkniętymi oczami.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Czas olbrzymów

    2016-08-13 23:10

    W prastarych czasach Norwegię zamieszkiwały olbrzymy. Pozostałością po nich są przejścia i bramy w górskich ścianach, hałdy otoczaków, odciski stóp na skałach lub też ślady po uderzeniach toporów o turnie.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Skąd wzięły się wilki

    2016-07-13 23:42

    W owych czasach, kiedy Pan chadzał jeszcze po ziemi, przybył pewnego dnia do kobiety, która wyrabiała kiełbasę, jako że właśnie był czas uboju.