Nowości 2017

Maria Bigoszewska Wołam cię po imieniu

Krzysztof Gryko Kontrapunkt

Lech M. Jakób Rzeczy

István Kemény Programy w labiryncie

Janusz Kryszak Nieme i puste

Joanna Lech Piosenki pikinierów


Dariusz Muszer Pole Czaszek

Cezary Nowakowski, Jakub Nowakowski Błogosławieni

Grażyna Obrąpalska Podróże w pamięć

Małgorzata Południak Pierwsze wspomnienie wielkiego głodu

Ewa Sonnenberg Wiersze dla jednego człowieka

Bartosz Suwiński Wyraj

Paweł Tański Glinna

Miłosz Waligórski Długopis

Zbigniew Wojciechowicz Dulszczynea

Marta Zelwan Graffiti

 

Nowości 2016

Marek Czuku Igły i szpilki

Tomasz Dalasiński Nieopowiadania

Krzysztof T. Dąbrowski Anomalia

Jan Drzeżdżon Pergamonia

Tomasz
Hrynacz Noc czerwi

Anna Kaniecka-Mazurek Kobieta/Mężczyzna. Niepotrzebne skreślić

Bogusław Kierc Karawadżje

Wojciech Klęczar Wielopole

Zbigniew Kosiorowski Kamień podróżny

Artur Daniel Liskowacki Ulice Szczecina

Mirosław Mrozek Odpowiedź retoryczna

Małgorzata Południak Mullaghmore

Dorota Ryst Sample story

Karol Samsel Jonestown

Alan Sasinowski Szczery facet

Grzegorz Strumyk Kra

Łukasz Suskiewicz Mikroelementy

Paweł Tański Kreska

Maria Towiańska-Michalska Z Ameryką w tle

Miłosz Waligórski Kto to widział

Andrzej Wasilewski Jednodniowy spacer po dwudziestu kilku głowach


City 3. Antologia polskich opowiadań grozy
 

PISMO SZYBKIE Marty Zelwan

  • foto: Monika Gilewska
    foto: Monika Gilewska
  • PISMO SZYBKIE, Prawdziwe życie

    2017-08-02 08:48

    prawdziwe życie jest także tam, gdzie go nie dostrzegamy, gdzie jest ono obojętnie odłożone na bok, w ten właśnie sposób wymierają nasze kolejne ja, mówił Proust, niezdolne do życia w miejscu, którego nie bierzemy nawet pod uwagę

  • PISMO SZYBKIE, O czasach srebrnych dzwonów

    2017-07-29 09:41

    o przygotowaniach do wodowania dzwonu niewiele mówiono, chociaż brała w nich udział cała rodzina planetarna

  • PISMO SZYBKIE, W miejscu początku

    2017-07-23 08:36

    w miejscu początku, w pierwszej godzinie śnienia, zanim wizje zostaną wywrócone przez fabuły, kadry, scenariusze, lata walki z niechceniem śnienia dobiegają końca, wiele się zmaterializowało

  • PISMO SZYBKIE, Jak my żyjemy

    2017-07-20 11:53

    trzeba oderwać się od świata, aby mógł powstać inny świat, oderwać się, odzyskać nieobecność, początek, niecierpliwość, to się przecież zupełnie inaczej zaczynało...

  • PISMO SZYBKIE, Wracanie

    2017-07-16 13:50

    Julia Hartwig pisała, żeby wracać, żeby Rimbaud wrócił, a może i ktoś inny, że wiele wróci samo zachowane tak jak przed zagładą (...).

  • PISMO SZYBKIE, Deszcz, deszcz

    2017-06-04 17:51

    Notuję, co się da, w lutym deszcz dzwoni po ciemku o blaszany daszek, jestem chroniona światłem, pod lampą, na stoliku, układam stos horrorów Koontza sprzed dwudziestu lat, chcę je oddać, z tych książek nikomu nie uda się dowiedzieć, czym jest groza, zło jest tutaj złem, dobro dobrem, dobro zawsze zwycięża, taka sytuacja.

  • PISMO SZYBKIE, To, co nigdy nie pojawia się na końcu, tylko na początku

    2017-05-29 10:21

    Można stopniowo opuszczać tereny Pergamonii, plastikowe lalki na dnie przepaści, nigdy nie zapominając tej krainy, która uczy pewnych stylów uniwersalnej konieczności; można więcej niż byśmy nawet chcieli móc, można przekonać siebie, że wszystkie istoty ludzkie, czujące istoty, mają podobne rozeznanie i może to być wiara naiwna, która nigdy nie pojawia się na końcu, tylko na początku. (…).

  • PISMO SZYBKIE, W czasie rzeczywistym

    2017-05-18 11:56

    Wie, że nikt go nie śnił, tylko odsłonił brzeg, gdzie wyrzucani są wszyscy.

  • PISMO SZYBKIE, Po lekku

    2017-05-11 12:14

    Pismo szybkie okazało się tak powolne, że ze względu na tę powolność plany opisywania Krainy, do której wchodzi się przez pismo, muszę jednak zmienić, może na wślizgiwanie się czasem do środka, może na westchnienie, że nic po łatwych szczęściach, może na ustawianie gdzieś z boku kamienia na kamieniu, zwykły trud pisarski, ale nie. (...).

  • PISMO SZYBKIE, Kraina, do której wchodzi się przez pisanie

    2017-05-02 08:47

    To, że jest siedem celsjuszy i wielkie słońce, i zostaliśmy uratowani, wszyscy ranni i chorzy, zagrzebani pod gruzami, muszę zanotować.

  • Dodaj link do:
  • facebook.com