Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
(ur. w 1958 r. w Łodzi) – poeta, prozaik, artysta malarz i fotografik. Mieszka w Łodzi. Wyróżniony w konkursie Fundacji Kultury "Promocja Literatury Polskiej" (1999). Dwukrotnie nominowany do Paszportu Polityki, stypendysta Ministerstwa Kultury (2001). Jego powieść Łzy została adaptowana i wyreżyserowana przez Filipa Zylbera dla Teatru Telewizji. Wydał tomy poetyckie: Bezspojrzenie (1994), Le Rutki (2009), Re _ Le Rutki (FORMA 2010), zbiory prozy: Zagłada fasoli (1992), Podobrazie (1997), Patrzeć i patrzeć (2002), Kra (FORMA 2016), Wyjście (FORMA 2021) oraz powieści: Kino-Lino (1995), Łzy (2000), Pigment (2002) i Nierozpoznani (FORMA 2008). Jego opowiadania znalazły się w antologiach współczesnych polskich opowiadań: 2011 (FORMA 2011), 2014 (FORMA 2014), 2017 (FORMA 2017), 2020 (FORMA 2020). Na www FORMY prowadzi blog "DYŻURKA Grzegorza Strumyka" – http://www.wforma.eu/dyzurka-grzegorza-strumyka.html.
2011. Antologia współczesnych polskich opowiadań to wybór najnowszej prozy reprezentantów kilku pokoleń, a wśród nich wielu znakomitych pisarzy o różnych poglądach artystycznych. W tomie przeważają teksty napisane specjalnie do niego, ani jedno z trzydziestu opowiadań nie znalazło się wcześniej w żadnej książce, a dwadzieścia osiem z nich to publikacje premierowe.
To już trzecia antologia współczesnych polskich opowiadań, które proponuje Państwu do lektury Wydawnictwo FORMA. Poprzednie – 2008 i 2011 – przekonały, że tego rodzaju książki czyta się żywo, bardzo dobrze, są bowiem wielogłosowymi opowieściami o naszym świecie, historiami opowiedzianymi językami przeróżnymi, bogatymi w style, bo – jak powiadają mądrzy ludzie – „styl to człowiek”.
Teksty były pisane specjalnie do tej antologii, warto więc spojrzeć na zawarte w tomie opowiadania jako na jedną całość, a być może wtedy w umyśle czytelnika powstanie obszerna powieść zatytułowana 2017.
Trzydzieści jeden opowiadań napisanych przed marcem 2020 roku. Zbiór wielogłosowy, a przede wszystkim różnorodny tematycznie i stylistycznie.
Grzegorz Strumyk
Trudno mi zapisać dane tu doświadczenie czytelnicze. Obcuję z czymś wybitnym, tyle wiem.
Grzegorz Strumyk
Nierozpoznani to powieść utrzymana w ryzach współczesnego dekadentyzmu, który bardziej przejawia się w chęci „bycia dekadentem”, niż w realizacji takiego zamiaru. Właśnie dlatego bohaterowie tej książki, przemierzając wielkomiejską przestrzeń raczej marzą jedynie o własnym miejscu niż go poszukują. Można ich nazwać artystami, ale największa sztuka wyraża się w ich pragnieniu odkrycia prawdy o sobie.
Grzegorz Strumyk
Re _ Le Rutki Grzegorza Strumyka są zmienionym i uzupełnionym przez autora zbiorem wierszy, który ukazał się w 2009 r. pt. Le Rutki. Zbiorem uzupełnionym o nowe teksty, ale i o bardzo osobiste zdjęcia autora z jego córką.
Grzegorz Strumyk
Do każdej książki Grzegorza Strumyka wchodzi się od razu, każda otwiera się wszędzie w przestrzeni poprzecinanej mnóstwem wertepowych ścieżek, ulic o krzywych płytach chodnikowych i połatanych murach, a wszystkie idą do wspólnego celu, do środka, do jednej opowieści, która powstaje w szczelinach, on ją stamtąd wydobywa.
Sporą stratą, a nawet swego rodzaju „opuszczeniem w lekturze”, byłoby nie dostrzec dobrze przemyślanego, wieloaspektowego bogactwa kryjącego się za antologią prozatorską ostatniej dekady promowaną marką kwartalnika literacko-kulturalnego ‘eleWator’.