nowości 2024

Edward Balcerzan Domysły

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Tomasz Majzel Części

Karol Samsel Autodafe 7

książki z 2023

Andrzej Ballo Niczyje

Maciej Bieszczad Pasaże

Maciej Bieszczad Ultradźwięki

Zbigniew Chojnowski Co to to

Tomasz Dalasiński Dzień na Ziemi i 29 nowych pieśni o rzeczach i ludziach

Kazimierz Fajfer Całokształt

Zenon Fajfer Pieśń słowronka

Piotr Fluks Nie z tego światła

Anna Frajlich Szymborska. Poeta poetów

Adrian Gleń Jest

Jarek Holden Gojtowski Urywki

Jarosław Jakubowski Baza

Jarosław Jakubowski Koń

Waldemar Jocher dzieńdzień

Jolanta Jonaszko Nietutejsi

Bogusław Kierc Dla tego

Andrzej Kopacki Życie codzienne podczas wojny opodal

Jarosław Księżyk Hydra

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito w podróży

Franciszek Lime Garderoba cieni

Artur Daniel Liskowacki Do żywego

Grażyna Obrąpalska Zanim pogubią się litery

Elżbieta Olak W deszczu

Gustaw Rajmus >>Dwie Historie<< i inne historie

Juan Manuel Roca Obywatel nocy

Karol Samsel Autodafe 6

Kenneth White Przymierze z Ziemią

Andrzej Wojciechowski Budzą mnie w nocy słowa do zapisania

Wojciech Zamysłowski Birdy peak experience

City 6. Antologia polskich opowiadań grozy

PISMO SZYBKIE, Sennik szczęśliwicki (44)

2022-12-20 13:51

2 września 1986
Wróciłam na studia podczas wojny lub na przedwojniu, pełno było telepatyczno-hipnotycznych szpiegów wywlekających z ludzi informacje, najlepiej było nic nie wiedzieć – ale jak, nic nie wiedząc, studiować, gromadzić wiedzę? Jechaliśmy pociągiem akademickim na front naukowy i zastanawialiśmy się nad tym. Pewna szpiegini wypróbowywała na nas swoje sztuczki. Wydobyła z Franciszka wszystkie wiadomości, jakie miał, teraz musiał leżeć w łóżku. Chciałam i nie chciałam położyć się obok: gdyby wiedza, jaka mu jeszcze pozostała, przeszła przypadkiem na mnie, ze mnie też spróbują ją wydostać. Na razie byłam dość bezpieczna, bo całą swoją wiedzę zapomniałam. Było mi wstyd wobec innych dziewcząt, które urządzały powtórki leżąc na piętrowych łóżkach. Próbowałam nawet łaciny: nie pamiętałam nic.

© Marta Zelwan