Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
3.05.24 Częstochowa
Dziś przypada Święto Narodowe Trzeciego Maja, a jednocześnie Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Kłania się wielka historia. W 1656 r. aktu oddania państwa pod opiekę Matki Bożej dokonał w katedrze lwowskiej król Jan Kazimierz po obronie Jasnej Góry przed Szwedami. Natomiast w 1791 r. Sejm Czteroletni przyjął ustawę rządową, która przeszła do historii jako Konstytucja 3 Maja – pierwsza taka w Europie i druga na świecie.
Jest ciepły, słoneczny dzień. Jedziemy z Dorotą do Częstochowy. Parkujemy na Rynku Wieluńskim i idziemy w kierunku Jasnej Góry. Dochodzimy do jasnogórskich błoni, gdzie zgromadził się już spory tłum ludzi. Trwa właśnie okolicznościowa msza święta. Wśród biskupów i kapłanów są Prymas Polski, arcybiskup Wojciech Polak, oraz nowy Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskup Tadeusz Wojda. Homilia ma charakter podniosły – religijny i patriotyczny. Mowa również o licznych zagrożeniach dla człowieka, w jakie obfituje współczesny świat. Jak zawsze.
Idziemy teraz do Bazyliki Jasnogórskiej i Kaplicy Cudownego Obrazu Czarnej Madonny. Przypominam sobie, jak w zeszłym roku w Wilnie stałem przed Obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej, Madonny Miłosierdzia. Wizerunek częstochowski jest starszy o mniej więcej trzysta lat. Z kaplicy wychodzi się na kolanach. Potem wchodzimy na piętro klasztoru, gdzie oglądamy i podziwiamy „Golgotę Jasnogórską” Jerzego Dudy-Gracza. To cykl osiemnastu obrazów, na który składa się czternaście stacji Drogi Krzyżowej oraz cztery dzieła dodatkowe. Ostatnie z nich przedstawia Wniebowstąpienie Jezusa. Wizja znakomitego malarza robi na nas duże wrażenie swoim rozmachem oraz głębią artystyczną i duchową.
Wiara to bardzo złożona substancja, o której niełatwo mówić. Podobnie jest z patriotyzmem. W ocenie takich postaw najczęściej posługujemy się stereotypami. A przecież to siedzi w naszym środku. Skądś się tu wzięło i mimo chuchania i dmuchania może niespodziewanie odejść sobie w siną dal. A potem ni stąd, ni zowąd powrócić jak marnotrawny syn.
Nie zwiedzamy już dalej Częstochowy, tylko zjadamy szybko kanapki i w ten duszny (także od duszy), gorący dzień wracamy do naszej kolebki, Łodzią zwanej. Przypominam sobie po drodze, że z Częstochowy pochodziła Halina Poświatowska. Może następnym razem uda mi się odwiedzić muzeum jej imienia.