Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PURPURA, Jawa

2015-04-20 19:45

„Życie, chwila jawy pomiędzy dwoma snami”.
 Szekspir

Na ile trzeba kogoś znać, żeby zadać mu pytanie: co ci się śniło? Możliwe, że najlepiej nie znać go w ogóle. Czy takie pytanie jest pytaniem intymnym czy sentymentalną bzdurką, w okresie, kiedy do sentymentalnych bzdurek nam daleko? A cholera wie.
Mi się seks śnił – z mężczyznami wiele lat młodszymi ode mnie- co na pewno coś znaczy... Z całą ich gromadką, co może znaczyć jeszcze więcej. Akademik. Studenci. Lustro. Akademik Akademii Sztuk Pięknych, albo coś podobnego: zamiast zapachu cipki zapach terpentyny. Zamiast pędzli – wiadomo co... Farby wszędzie. Smugi różnobarwne. Na ciele, odbicie ciała w lustrze niczym płótno Pollock’a. No, bardzo sympatyczny sen, rzekłoby się – kolorowy...
A później, w odstępie kilku dni, inny. Czarno-biały. Ktoś do mnie strzela, mostek eksploduje jak mostek kurczęcia w palcach i kule wbijają się w środek klatki piersiowej. I jest ból, a mnie chyba już nie ma, jak zabrakło koloru tutaj.

© Izabela Szolc