Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PRÓBY ZAPISU, A book of wasted flowers No. 1

2022-07-04 13:17

On the fifteenth page of Kerouac’s On the Road
I found a card of the Purple Ink tattoo parlour


I had to look against the light, at the pattern on the mustard yellow
linen curtains. We drank at an even pace, but I was the first
to look for a cushion and a place
to rest. One faint lamp in the street. I don’t know if
needed on such a warm, bright night.

Children switch from English to Polish when
they don’t want to be understood, they dissolve into laughter.
I can just lie there and listen to their antics. Their resonant
rustling. They end the day. In the valley several side roads
start in bars where fathers tell their
jokes. Then they go back, their knees buckling, wind
making noise.

Dark contours of the passing cars. One day
somebody will stop and get out. Walk past the bog,
pay the children for the lemonade. At the same moment
you will feel a pang. And another one, and another. Ink will spread
under the skin. Nausea from repeated moves,
from piercing. Nobody yearns for death, but
the thought returns at times. Jazz and the heavenly view over the fields.

Purple sky spilling over from behind the hill.
Sheep munching on grass, steamed up windows.
One day you will say it’s the best sunset
picture. I’ll invite you in. Several times.


[przełożyła Anna Błasiak]
© Małgorzata Południak