nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Komorowska-Michalska Irena

2023-02-05 13:23

KOMOROWSKA-MICHALSKA IRENA (1908-1990). Sybiraczka lub zesłanka. We „Wspomnieniach z nieznanych łagrów” Bohdana Tkaczuka spotkamy „zesłankę o nazwisku Skuza z nastoletnim synem Stanisławem”.
W relacji Tkaczuka nie brakuje zesłanek, przedstawmy Irenę Michalską (córkę Natalii Kadłubowskiej i Michała Komorowskiego), o której mamy nieco więcej uszczegółowień: „ona i jej syn przy próbie przedostania się do Rumunii zostali schwytani i 29 czerwca 1940 roku deportowani ze Zbaraża (...) do obwodu Ałdańskiego w Jakucku, gdzie ciocia pracowała fizycznie w kopalni złota. Po ‘amnestii’ 29 września 1941 r. wyjechała do Buzułuku, a następnie do Kiermine, wstępując do Armii Andersa”.
Autor „Wspomnień z nieznanych łagrów” przeżył w okolicach Archangielska. Nie pomińmy fragmentu, który, o czym zapewniam, nie jest literackim wymysłem: „Wiosną 1942 roku zdechł koń (...). Pobiegłem do swojego baraku po kankę (...). Mnie udało się nałapać tylko sporo czerwonej cieczy, ale mężczyźni, niczym sępy otoczyli konia, rozrywali jego ciało i uciekali do łagru ze zdobyczą. Moją niewielką zdobycz udało mi się ukryć, ale właściciele końskiego mięsa zostali zatrzymani i pozbawieni potencjalnego posiłku. Zarekwirowane mięso zostało oblane dziegciem i wrzucone do latryny. W trudnych wojennych warunkach sytuacja ta byłaby do zaakceptowania, ale nie w warunkach chronicznego głodu w łagrach. Wieczorem mięso zostało wydobyte, dokładnie opłukane, ugotowane i zjedzone ze smakiem”.

[22 XI 2022]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki