Nowości 2023

Zenon Fajfer Pieśń słowronka

Książki z 2022

Andrzej Ballo Bodajże

Wenanty Bamburowicz Masy powietrza

Maciej Bieszczad Miejsce spotkania

Kazimierz Brakoniecki Oumuamua. Atlas wierszy światologicznych
 
Roman Ciepliński Schyłek

Zbigniew Chojnowski Tarcze z pajęczyny

Zbigniew Chojnowski Tyle razy nie wiem

Wojciech Czaplewski Dzieje poezji polskiej

Marek Czuku Nudne wiersze

Tomasz Dalasiński Przystanek kosmos i 29 innych pieśni o rzeczach i ludziach

Michał Filipowski Licytacja kamienia

Anna Frajlich Powroty [wiersze zebrane. tom 2]

Anna Frajlich Przeszczep [wiersze zebrane. tom 1]

Paweł Gorszewski Uczulenia

Jarosław Jakubowski Dzień, w którym umarł Belmondo

Bogusław Kierc Był sobie

Andrzej Kopacki Gra w hołybkę

Zbigniew Kosiorowski Metanoia

Franciszek Lime Formy odbioru. Poetyckie przekazy z Bezrzecza i Szczecina

Piotr Michałowski Światy równoległe

Dariusz Muszer Baśnie norweskie. tom 2

Ewa Elżbieta Nowakowska Gwiazda drapieżnik

Halszka Olsińska Przebyt

Uta Przyboś Jakoby

Agnieszka Rautman-Szczepańska Wypożyczalnia słów

Karol Samsel Autodafe 5

Karol Samsel Fitzclarence

Julia Anastazja Sienkiewicz Wilowska Planetoida, pechowy graf i wielka filozofia. Opowieści z przedwojennego Tuczna i okolic

Bartosz Suwiński Dutki

Inka Timoszyk Nieskończoność podróży

Sławomir Wernikowski Partita

Alex Wieseltier Krzywe zwierciadło

Kenneth White Ciało absolutu

City 5. Antologia polskich opowiadań grozy
 
eleWator. antologia 2012-2021. proza

Henryk Bereza. Krystyna Sakowicz. Korespondencja

BŁĘDNIK ONLINE, Homo deus

2018-12-01 10:46

Yuval Harari, urodzony w 1976, jest profesorem na Wydziale Historii Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Jego „Homo deus. Krótka historia jutra” to zrobiona z wielkim rozmachem, by nie rzec z impetem, panorama naszej cywilizacji od pradziejów po odległą przyszłość. Harari wydaje się optymistą. Skoro dziś jest dobrze, a profesor twierdzi, że jest nieźle, to i jutro powinno być nieźle. „Zredukowaliśmy umieralność z powodu głodu, chorób i przemocy; teraz będziemy zmierzali do tego – powiada autor –  aby pokonać starość, a nawet samą śmierć. Wydźwignęliśmy ludzi z koszmarnej udręki; teraz zajmiemy się tym, aby dać im szczęście. Podnieśliśmy ludzkość ponad właściwy zwierzętom poziom walki o przetrwanie, obecnie zaś naszym celem będzie awansowanie ludzi do poziomu bogów”. Musiałem się uśmiechnąć, kiedy przeczytałem te słowa.  Cóż, może jednak uśmiecham się przedwcześnie. Bo Yuval Harari nie zawsze optymistycznie patrzy w przyszłość. Homo deus, rozumiany nie tyle metafizycznie ile technicznie, na kształt cyborga, może się na przykład okazać niezłym prześladowcą dotychczasowych ludzi, tych co nie nadążają za postępami transhumanizmu. „Chcecie wiedzieć – pisze autor książki – jak superinteligetne cyborgi mogą potraktować zwykłych ludzi z krwi i kości? Najlepiej przyjrzyjcie się temu, jak dzisiejsi ludzie traktują swoich mniej inteligentnych zwierzęcych kuzynów. Oczywiście nie musi to być idealna analogia…”, zawiesza głos Harari. Spore wstrząsy zdają się czekać  cywilizację z powodu powszechnej cyfryzacji i robotyzacji prawie wszystkich działów gospodarki, od przemysłu i rolnictwa po medycynę, sektor finansów, edukację i kulturę.  Dziesiątki milionów zatrudnionych straci pracę i nie wiadomo co się z nimi stanie… No tak. Zaciekawił mnie pomysł Harariego na religię przyszłości nazywaną „dataizmem” (od angielskiego „data”, „dane”). Kapłanami tej religii staną się rzecz jasna dysponenci i operatorzy największych baz danych dotyczących wszelkich przejawów życia (czy też bycia) na ziemi, od D.N.A. do kosmosu, od skali mikro do makro. Kiedy pomyślę o tym, jak dzisiaj działa internet, a zwłaszcza Fejsbuk, czczony nie bez powodu jako „Fejsbóg”, to sądzę, że tu profesor Harari  trafił w dziesiątkę. Do lamusa musza odejść religie starożytnych pasterzy, marzycieli kreślących coś patykiem po piasku, filozofujących wagabundów w rodzaju Buddy. W czasach, kiedy wszędzie liczy się profesjonalizm, należyte wykształcenie i kompetencje, „dataizm” wydaje się czymś, na co rzeczywiście wszyscy czekamy. W każdym razie ja czekam. :-)