Nowości 2020

Andrzej Ballo Made in Roland

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Jarosław Jakubowski Wojna

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Paol Keineg Powrót do Bretanii

Bogusław Kierc Płomiennie obojętny (o chłopcu, który chciał być Bogiem)

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy II

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

Bazgroły, 21.09.2017

BAZGROŁY Bogusława Kierca » Bazgroły, 21.09.2017

Ulegam czarowi dziecięcej mowy. Nie dlatego, że mnie rozczula. Jest indykatorem ścisłości, niezbędności i – tak, no tak – prawdziwości mówienia. To, że słyszę kolorowo oznajmienie: jubię jojetowy, albo ciajowałem (to znaczy: czarowałem) nie tyle skłania mnie ku tkliwości, ile wzmaga czujność wobec własnego mówienia, kiedy rozmawiam z dzieckiem. Słyszę, jak podchwytuje te różne: prawda? No, co to? Popatrz! No tak... Sporo zbędników i niezbędników żywej mowy – i, jak one nasycają się miąższem uczuć.
Słuchałem niedawno irlandzkiego poety, czytającego wiersz, w którym mignął mi obraz Prospera z dziecięcym Arielem na jego kolanach. Świadomość tego, że Ariel jest (także) dzieckiem nie ekscytuje mnie tak mocno, jak fakt, że dziecięcość jest okresem ścisłego i precyzyjnego widzenia i odczuwania koincydencji mówienia i bycia; czasem, kiedy świat się mówi i mówienie się ucieleśnia w bycie i w byciu. Czasem, kiedy bywamy blisko stwórczego stań się. I się staje. Na zawołanie. Kiedy mowa jest rzeczywistością. Jak pieszczota w akcie miłosnym – uzmysławia rzeczywiste. Dopiero wtedy. Ciajujemy, jubiąc jojetowy.

© Bogusław Kierc

  • Dodaj link do:
  • facebook.com