Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

Bazgroły, 11.07.2020

2020-07-11 13:46

W tym roku wyraźniej niż kiedykolwiek jawią mi się pnie drzew. Łą. Przerywam, bo zdarzyło się w tej chwili coś, czego nie mogę pominąć. Otóż po napisaniu „Łą” zaraz poszło „czę wyrazy szacunku”. Znam tę elektroniczną „błyskotliwość”, ale akurat tutaj sprawiła wrażenie wyprzedzenia moich intencji. Chciałem napisać: Łąki też wydają mi się wyrazistsze, ale wyjątkowość pni wydobywa ze mnie poczucie szacunku dla godności i powagi tych drzew przede mną. I tych bardzo starych i tych młodziutkich. Z ich kory, z rysunku konarów i korony odczytuję utajoną stronę intymności naszego współbycia w tym błysku – proszę mi darować patos – kosmicznego spotkania.
Z pobłażliwym uśmiechem patrzę na – umieszczone nieopodal – monstrualnie powiększone podobizny wyretuszowanych ratowników mojego (aktualnego i przyszłego) dobrobytu.

© Bogusław Kierc