Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

Bazgroły, 11.07.2020

BAZGROŁY Bogusława Kierca » Bazgroły, 11.07.2020

W tym roku wyraźniej niż kiedykolwiek jawią mi się pnie drzew. Łą. Przerywam, bo zdarzyło się w tej chwili coś, czego nie mogę pominąć. Otóż po napisaniu „Łą” zaraz poszło „czę wyrazy szacunku”. Znam tę elektroniczną „błyskotliwość”, ale akurat tutaj sprawiła wrażenie wyprzedzenia moich intencji. Chciałem napisać: Łąki też wydają mi się wyrazistsze, ale wyjątkowość pni wydobywa ze mnie poczucie szacunku dla godności i powagi tych drzew przede mną. I tych bardzo starych i tych młodziutkich. Z ich kory, z rysunku konarów i korony odczytuję utajoną stronę intymności naszego współbycia w tym błysku – proszę mi darować patos – kosmicznego spotkania.
Z pobłażliwym uśmiechem patrzę na – umieszczone nieopodal – monstrualnie powiększone podobizny wyretuszowanych ratowników mojego (aktualnego i przyszłego) dobrobytu.

© Bogusław Kierc

  • Dodaj link do:
  • facebook.com