Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
W autobusie zanosiło się od płaczu dziecko.
Jeżeli Boga nie ma
i świat stworzył się sam
to sam ten świat jest Bogiem
Wielu sądzi, że poeci powinni być koniecznie marzycielami. Ale marzyć to w istocie marnować czas: określenia „marzyć” i „marnować” pochodzą od tej samej „mary”, czyli od przywidzenia i złudy.
„Niejeden na ścieżce prawdy okazał się nikim, za to w błądzeniu był geniuszem”. (Denis Diderot)
Umieściłem na Fejsbuku tekst pt. „Homo zappiens”, opatrując go ilustracją ukazującą ewolucję człowieka od przygarbionej małpy, przez stadia pół- i całkiem wyprostowane, do znowu zgarbionego, do Homo pochylonego przed, czy nad komputerem.
Wyobraź sobie, że jakiś łobuz obraża cię, publikując karykatury twego ojca, przedstawiające go jako kretyna. Do sądu nie podasz drania, bo wiesz, że nie wygrasz. Mieszkasz w państwie, w którym publikacje chamskich obrazków objęte są klauzulą „swobody wypowiedzi artystycznej”.
„Błędnik”. Skąd taki tytuł książki?
Algezja, frenezja, Tunezja. Atrapa, kanapa, agapa. Coś we mnie chce koniecznie zdźwięczniać wyrazy. Wierszowanie jest procederem, odbywającym się gdzieś w połowie drogi między myślą i muzyką.
Jezus wniebowstąpił nie zostawiając na ziemi swego ciała, znaczyłoby to, że można być w niebie nie tylko duchowo.
Znowu miałem sen we śnie: dwuwarstwowe sny są moją specjalnością. Byłem w Olsztynie na Zatorzu, przy ulicy Rataja, w swoim dawnym domu, który w tym śnie stał jak kiedyś na skraju łąk i lasów (a nie jak dziś otoczony ohydą różnych biznesów i fabryczek).