Piotr Michałowski
Każda codzienność bywa ciekawa i podszyta sensacją. Nie tylko dlatego, że skrywa niezwykłości mikrozdarzeń, osobowych osobliwości czy osobliwych osobowości, które niekiedy udaje się zaobserwować, wykryć, przyłapać in flagranti, a następnie utrwalić w portrecie, scenie lub historii. To raczej domena reportażu. Życie wprawdzie dostarcza gotowych fabuł, z których większość przepada niezauważona i nieodnotowana, a dni przemijają bez akcji i dramaturgii, pozwalając odnaleźć miejsca, z których warto je wydobyć. Uśpione konflikty tkwią pod powierzchnią rzeczywistości, czekając na swoją opowieść. Wszystko zależy więc od podjęcia aktu narracji i wyboru metody stosownej do penetracji subiektywnych światów świadomości. Takie podejście zrównuje postaci wyjątkowe i przeciętne. Trudno powiedzieć, które z nich przeżywają dramat wewnętrzny bardziej zasługujący na rozpoznanie: detektyw, artysta, szalony poszukiwacz skarbów, bezrobotny frustrat, marzyciel czy szary przechodzień. Każdy indywidualny los staje się przeżyciem wartym uwagi, pod warunkiem, że zostanie opowiedziany.
recenzje, noty:
*
promocje:
*
współfinansowane ze środków Miasta Szczecin