nowości 2024

Edward Balcerzan Domysły

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Tomasz Majzel Części

Karol Samsel Autodafe 7

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

książki z 2023

Andrzej Ballo Niczyje

Maciej Bieszczad Pasaże

Maciej Bieszczad Ultradźwięki

Zbigniew Chojnowski Co to to

Tomasz Dalasiński Dzień na Ziemi i 29 nowych pieśni o rzeczach i ludziach

Kazimierz Fajfer Całokształt

Zenon Fajfer Pieśń słowronka

Piotr Fluks Nie z tego światła

Anna Frajlich Szymborska. Poeta poetów

Adrian Gleń Jest

Jarek Holden Gojtowski Urywki

Jarosław Jakubowski Baza

Jarosław Jakubowski Koń

Waldemar Jocher dzieńdzień

Jolanta Jonaszko Nietutejsi

Bogusław Kierc Dla tego

Andrzej Kopacki Życie codzienne podczas wojny opodal

Jarosław Księżyk Hydra

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito w podróży

Franciszek Lime Garderoba cieni

Artur Daniel Liskowacki Do żywego

Grażyna Obrąpalska Zanim pogubią się litery

Elżbieta Olak W deszczu

Gustaw Rajmus >>Dwie Historie<< i inne historie

Juan Manuel Roca Obywatel nocy

Karol Samsel Autodafe 6

Kenneth White Przymierze z Ziemią

Andrzej Wojciechowski Budzą mnie w nocy słowa do zapisania

Wojciech Zamysłowski Birdy peak experience

City 6. Antologia polskich opowiadań grozy

PONIEWCZASIE. Rostworowski Roman 2

2024-02-25 12:01

ROSTWOROWSKI ROMAN (1885-1954). O pomyłkę nie jest trudno. Przynajmniej w moich dyrdymałkach. Otóż wydawało mi się, że wróbelek czyrka w powieści Marii Rodziewiczówny, tymczasem wróbelek czyrka, ale w poezji hrabiego Rostworowskiego: „Wróbelek, to tak dobrze nam znany szaraczek, / Co zwiewny przeskakiwać rad z krzaczka na krzaczek, / A nie rad się oddala z rodzinnej zagrody / Chyba, by swym pisklętom przynieść w dzióbku wody. // Lub odlecieć za rzeczkę, na czyjeś podwórko, / Po słomkę, włos na gniazdo, chrust, listek lub piórko, / By wykąpać się w kurzu, by znaleźć ziarenko / I frrrunąć tam, do swoich na strych przez okienko. // Więc i cóż on sądzić może taki wróbel mały / O tym, co orły, sępy, sokoły widziały / Lub zza morza, z daleka podniebnymi szlaki / Przybyłe ku nam wiosną śpiewające ptaki? / Nie wie nic, a że nie wie, nie czyrka o tym / Po strzechach lub opłotkach niewinnym szczebiotem”.
U Rodziewiczówny cieszy mnie co innego. Mianowicie „przecywilizowany” Andrzej Sanicki, przeciwieństwo Kazi Szpanowskiej.

Roman Rostworowski z Józefowa nad Wisłą: „Poezje hinduskie i inne”. Zebrał i wydał Stanisław Jan Rostworowski. Nakładem Pawła i Stanisława Jana Rostworowskich. Oficyna Wydawnicza „Adiutor”, Warszawa 2005, s. 143

[5 VIII 2021]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki