Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

NOTES Karola Samsela

  • NOTES, Najprzedniejsza

    2018-06-30 16:56

    Kiedy usiłuję wyjaśnić, że "Autodafe" jest stosem dla siebie i że stosy poetów to dzisiaj ostatnie słupy milowe międzyludzkiej solidarności, głęboko w to wierzę. Myślę o stosie w sposób organiczny i fizjologiczny. Płonąć, płonąć i jeszcze raz płonąć. To jakiś rodzaj kopernikańskiego samorozpoznania, prawda?

  • NOTES, Samozachowawczość

    2018-01-21 10:23

    Nie potrafię jednak określić bliżej tego, co pod pojęciem samozachowawczości rozumiem. Mogę jedynie na potrzebę sytuacji wypowiedzieć się poetycko. To moment, w trakcie którego niczego nie bierzesz do ust, ponieważ masz silne i paraliżujące poczucie, że poprzez pokarm, który swobodnie przyjąłbyś do siebie, zostałbyś brutalnie przeciągnięty do nieskończoności.

  • NOTES, Nienawidzenie

    2016-11-26 18:19

    Ten, który mnie kocha, chyba chce mnie nienawidzącego, a prawdopodobne jest, że uważa za właściwe uczynić regularnym, alegorycznym wręcz trybem mojego życia, figurą każdej czynności mojej egzystencji – nienawidzenie.

  • NOTES, Moment rubenowski

    2016-11-01 09:59

    Cóż, z tym jednym nie chcę się zgodzić. Mann świata głupców, Mann stworzony i zbudowany na monumentalne opisywanie rozkładającego się intelektu – jest Mannem możliwym, Mannem dającym się wyobrazić.

  • NOTES, Ciało pisarza

    2016-08-04 16:04

    Ciało pisarza. Zastanawiam się, jak często bywało ono przedmiotem estetycznego opisu i do jakiego opisu bywaliśmy w tym wypadku skłonni, jakich – zgubnych być może – nawyków opisywania ciał pisarzy nabraliśmy.

  • NOTES, „Pies ludzki”

    2016-07-15 19:52

    Nie umiem zobaczyć Manna w posłudze, podobnie jak nie ujrzałbym od razu Stanisława Lema w ubraniu pielęgniarza czy opiekuna medycznego w ośrodku dla wentylowanych respiratorem, w działaniu, w praxis świętego.

  • NOTES, Nazwijmy to iluminacyjnością

    2016-05-14 15:49

    Bo czym jest współczesna krytyka literacka jeżeli nie podświetlaniem koloidu od dna samego roztworu (czasami za pomocą niezwykle wyrafinowanej aparatury zamontowanej pod powierzchnią naczynia z koloidem, w szerokości jego obwodu)?

  • NOTES, Quaemodo Pilati

    2016-04-11 08:18

    Powiedziałeś jeszcze, by tym bardziej udobitnić swoje stanowisko, o apostolstwie literatury. Mój Boże, jak chciałbym stać się uczestnikiem Dziejów Apostolskich literatury, nie ich prokuratorem. Chciałbym paulizmu, nie piłatyzmu. Chciałbym być Bartłomiejem, Janem, Markiem, Łukaszem, Piotrem, wreszcie Pawłem z Tarsu, nie Piłatem.

  • NOTES, W sprawie Adama (i Orfeusza)

    2015-12-11 08:56

    W środę odwiedził mnie podczas mojej pracy w zakładzie Wojtek Zamysłowski. Przeglądałem z długopisem w ręku kserokopie najnowszej edycji Traktatu moralnego. Rozmawialiśmy po tym, jak pokazał mi swoje nowe, bardzo dobre wiersze.

  • NOTES, „Dziady” w Paryżu (2)

    2015-11-21 22:14

    Salafici mają w sobie pierwiastek Gustawa, właściwie Gustawowskie id, nie mają jakkolwiek – powiedzmy – jego superego. Są żywiołem, który Gustawa trawił, żywiołem bez wytłumiającej, sublimującej go oprawy. Tą oprawą jest chyba Gustawa humanitas, które tu wyraziliśmy „pragnieniem bycia różą”, „pragnieniem”, które nie może pociągać za sobą „ślepej woli”, aby „każdy różą miał zostać”.