Nowości 2021

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Marek Pacukiewicz Wieki średnie


Karol Samsel Autodafe 4

 

Nowości 2020

2020. Antologia współczesnych polskich opowiadań

Andrzej Ballo Made in Roland

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Krzysztof Ćwikliński Nocny gość

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Jarosław Jakubowski Wojna

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Jolanta Jonaszko Portrety

Paol Keineg Powrót do Bretanii

Bogusław Kierc Płomiennie obojętny (o chłopcu, który chciał być Bogiem)

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Yvon Le Men Tu i tam

Artur Daniel Liskowacki Hotel Polski

Marek Maj Teorie naiwne


Dariusz Muszer Córka męża i córka żony

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

Tomasz Stefaniuk Małpka Koko i inne wierszyki dla (nie)grzecznych dzieci

Bartosz Suwiński Nawie

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy II

 

PURPURA, Daisy Bell

PURPURA Izabeli Szolc » PURPURA, Daisy Bell

Przez całe lata, wielokrotnie, powracałam do filmu Odyseja kosmiczna 2001 i nie dawałam rady go obejrzeć. Sukcesem było, kiedy udawało mi się dotrwać do sceny, kiedy małpiszony odkrywają zbrodnicze zastosowanie kości, zwykle mdliło mnie już przy samym początku – przy muzyce. Z czasem wystarczyło, aby ktoś – przekornie lub złośliwie – kto mnie dobrze znał, odtworzył kawałek melodii przewodniej, żeby zniszczyć mój dobry nastrój i sprawić, abym poczuła się taka mała...

Kiedy wszystko co było ważne trafił szlag, a ja postanowiłam rozmontować resztki, aby nic nie pozostało, pomyślałam sobie, że w sumie, gwiżdżę na to, mogę Odyseję spróbować obejrzeć... Rzyganie ze strachu i nocne poty miałam już opanowane na maks. Cóż mógłby zrobić mi film? Cóż mógłby mi zabrać? A byłam ciekawa skąd...?

Z mijającym (sic!) ekranowym czasem, zorientowałam się, że ten film jest mi znajomy. Może nie potrafię zaśpiewać Daisy Bell, ale ja nic nie potrafię zaśpiewać, więc jaka sprawa...? Znałam ten film. Oglądałam go z ojcem, gdzieś na granicy pamięci.  I jako dziecko, bardzo małe, tak bardzo wystraszyłam się śmierci komputera, że ta fobia przetrwała, aż sama sobie zaczęłam usuwać „bloki pamięci”, pogwizdując cichutko i fałszywie.

Twoje zdrowie Hal 9000, każdy może się pomylić.

We will go tandem as man and wife
Daisy, Daisy
Peddling away down the road of life
I and my Daisy Bell

And when the road's dark, we can both despise
Policemen and lamps as well
There are bright lights in the dazzling eyes
Of beautiful Daisy Bell


© Izabela Szolc

  • Dodaj link do:
  • facebook.com