Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PONIEWCZASIE. Różewicz Tadeusz

2016-05-01 13:02

RÓŻEWICZ TADEUSZ (1921-2014). Zafrapował mnie dziś Różewicz. Dwa wersy z jego „Korekty”: „kiepski poeta który umarł / jest kiepskim martwym poetą”. Przytaczam „Korektę” w całości, bo nie wolno wyręczać się fragmentem. Zwłaszcza w przypadku wybitnego twórcy:

Śmierć nie poprawi
w zwrotce ani jednej linijki
to nie korektorka
to nie życzliwa pani
redaktorka

zła metafora jest nieśmiertelna
kiepski poeta który umarł
jest kiepskim martwym poetą

nudziarz po śmierci nudzi
głupiec zza grobu
jeszcze głupstwa gada

Nie lubię dzielić poetów na kiepskich i niekiepskich. Powiem więcej: nie ma w naszym piśmiennictwie poetów zdecydowanie kiepskich, zdecydowanie mniejszych i najmniejszych. Nawet z autora „Melodii Duszy” można coś wycisnąć. Chociażby tęsknicę i smętnicę.
Niedawno zresztą wypatrzyłem tęsknicę u Ignacego Krasickiego. I u Iłłakowiczówny. Nie była to zatem polszczyzna zarezerwowana wyłącznie dla trzeciorzędnych mistrzów.

Tadeusz Różewicz: „Na powierzchni poematu i w środku. Nowy wybór wierszy”. Wydanie II. Czytelnik, Warszawa 1989, s. 196

[11 VIII 2015]    
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki