Nowości 2022
Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PONIEWCZASIE. Garboś Bolesław

2016-12-18 13:13

GARBOŚ BOLESŁAW (1920-1999). Znowu wraca do mnie Bolesław Garboś. Albo ja nieustannie zaglądam do tej poezji: „Ziemia pęka nawet w rowkach pup osesków / aż po paleolity”. Dysponuję wprawdzie jedną antykwaryczną książeczką, ale nie omieszkam czytać Garbosia, kiedy już znajdę się w mojej ukochanej Bibliotece Narodowej:

Potem pociągnie nas w głąb kobieta duszna,
w sam szalej nagości i pieprzu,
i zaklaszcze stromo kara nocy maść
w międzyudziach kwintesencji,
chwytanej na gorąco
aż do ud rozpuku.

Zauważam, że po „międzyudziach kwintesencji” chce mi się kolejnego fragmentu, kolejnej perełki w wykonaniu Garbosia. Nie rezygnujmy z utworów miłosnych („Oś ziemska w żeńskim otworze niesie lekko / brzemię odmiennego stanu”), bo w erotykach Bolesława  Garbosia dzieje się całkiem sporo:

Ta dziewczyna, którą uginasz pod sobą,
najpierw z wiatrem doznawała obcowania,
nim wykształciła w sobie regularny oddech.
Nadal utrzymuje dobrze słone wargi
nietrwałych okoliczności.

W jej biodrach jak w składzie form
bije puls zaginionych sytuacji i lądów.
Podczas rzęsistych deszczów plemniki
chowają się w nich jak w pożywnych bulwach.

Mamy ponadto „odeszczać się” i „orgiastyczną plazmę w zbyt krótkiej sukience”, nie umiem więc skutecznie uwolnić się od poezji Garbosia: „Generałowie tną narody na poborowych / i na obronne zaplecza. / Mundury szyte są na miarę czasów. / Potem każdy maszeruje do prapoczątku / struktur, czas postojów wykorzystując na to, / żeby się jak najszybciej odeszczać / wodą gruntową”.

Bolesław Garboś: „Nie uchybiając męstwu”. Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1979, s. 87

[10 X 2016]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki