Nowości 2023

Zenon Fajfer Pieśń słowronka

Książki z 2022

Andrzej Ballo Bodajże

Wenanty Bamburowicz Masy powietrza

Maciej Bieszczad Miejsce spotkania

Kazimierz Brakoniecki Oumuamua. Atlas wierszy światologicznych
 
Roman Ciepliński Schyłek

Zbigniew Chojnowski Tarcze z pajęczyny

Zbigniew Chojnowski Tyle razy nie wiem

Wojciech Czaplewski Dzieje poezji polskiej

Marek Czuku Nudne wiersze

Tomasz Dalasiński Przystanek kosmos i 29 innych pieśni o rzeczach i ludziach

Michał Filipowski Licytacja kamienia

Anna Frajlich Powroty [wiersze zebrane. tom 2]

Anna Frajlich Przeszczep [wiersze zebrane. tom 1]

Paweł Gorszewski Uczulenia

Jarosław Jakubowski Dzień, w którym umarł Belmondo

Bogusław Kierc Był sobie

Andrzej Kopacki Gra w hołybkę

Zbigniew Kosiorowski Metanoia

Franciszek Lime Formy odbioru. Poetyckie przekazy z Bezrzecza i Szczecina

Piotr Michałowski Światy równoległe

Dariusz Muszer Baśnie norweskie. tom 2

Ewa Elżbieta Nowakowska Gwiazda drapieżnik

Halszka Olsińska Przebyt

Uta Przyboś Jakoby

Agnieszka Rautman-Szczepańska Wypożyczalnia słów

Karol Samsel Autodafe 5

Karol Samsel Fitzclarence

Julia Anastazja Sienkiewicz Wilowska Planetoida, pechowy graf i wielka filozofia. Opowieści z przedwojennego Tuczna i okolic

Bartosz Suwiński Dutki

Inka Timoszyk Nieskończoność podróży

Sławomir Wernikowski Partita

Alex Wieseltier Krzywe zwierciadło

Kenneth White Ciało absolutu

City 5. Antologia polskich opowiadań grozy
 
eleWator. antologia 2012-2021. proza

Henryk Bereza. Krystyna Sakowicz. Korespondencja

PONIEWCZASIE. Bronikowski Antoni

2015-09-27 15:26

BRONIKOWSKI ANTONI (1817-1884). Urzekł mnie konterfekt pięknego Jędrka, choć w „Wieńcu” nie brakuje paru innych sportretowanych Szymków, Błażejów i Wojtków:

Lecz i w karczmie on pierwszy, nie gardzi wódeczką,
W tanach i przy wypitce zawsze rej prowadzi;
Lubi wyciąć krętego, pośmigać z dzieweczką,
Ale i szklanki potłuc, gdy kminkiem dosadzi.
Dziewczęta spoglądają na Jędrka z rozkoszą:
Niejedna różnie myśli, bo to krasa wioski (...).

W długim „Wieńcu” nie mogło oczywiście zabraknąć Kaś i Baś („dziewki z słodziuchnym uśmiechem”), które uczestniczą w dożynkach, zwanych tu „szumną uciechą”. Do „szumnej uciechy” zapraszają jaśniepaństwo.
Mam nadzieję, że od „Moich marzeń” znacznie bardziej ciekawy będzie debiutancki „Kwiatek wielkopolski” (Wrocław 1838).

A.B.: „Moje marzenia”. Czcionkami Ernesta Günthera, Leszno 1840, s. 70

[29 VII 2011]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki