Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PONIEWCZASIE. Bocian Marianna

2015-05-18 11:11

BOCIAN MARIANNA (1942-2003). Nie uporałem się z lekturą poezji Marianny Bocian. Z jej zasupłaniem. Z jej nieprzewidywalnością, rozlewnością i obfitością:

Kiedy roztańczą się wszystkie wschody słońca
ciekawe jaką pozę przybiorą perwersyjne Mumie.
Już ja sobie wyobrażam ten publiczny plac nieba
przestrzeni sądu przed Salwadorem... jasną chwilę?
po przebudzeniu... i tych naszych zwaśnionych żądzą
tłukących się po łbach rzekomo o poetyckie lutnie
wyobrażam sobie to wyśnione pojednanie poetów z ziemią
dzieciństwa... wśród mordobicia udowodnią
– i TAM się wykażą solidnie – co ruch a co fakty
gilotyna akta i przyczyna! Zdewastowane poczucie walki!
Kiedy jednak przestaniemy udawać siebie samych – wybuchnie
z ciszy znany śpiew drzewa ze słowem objawiającym!
Ciekawe jak zachowają się w tej otwartej sprawie Mumie
podobne w maskach do bezinteresownych przyjaźni wtedy
gdy chlapie z nich zachłanność walki. Rozumnej? (...)

Mariannie Bocian zawdzięczamy stwórstwo. Bo to niechybnie jej neologizm. Jednym razem będzie to zwykłe stwórstwo („Dzień takiego stwórstwa i tobie sądzony na pustyni”), drugim razem Stwórstwo szczególne („Rozum pojmie ale niczego nie odkryje w Stwórstwie. / Może rozumu nie ma a my bezustannie Obłęd nim chrzcimy?”).
Nie wolno nam przeoczyć stwórstwa. Występuje bodaj dziesięciokrotnie w kilku odcieniach i w kilku tekstach („więc zbyt wielu uprawiało Stwórstwo / reszta zaciekle zabijała w różnych maskach”). Nie wolno także przeoczyć owego zdziadowania:

jeśli nie zmienisz siebie twoja mowa
będzie skarlona i siać będzie zdziadowanie
miłość jest zmianą wiary
a wiara przemianą słowa

zmieńmy siebie oddalając urojenia aby
umierać po ludzku skoro nie żyliśmy wedle racji
człowieka zacznijmy od siebie a Reszta
objawi się równolegle pełnią

Marianna Bocian: „Ograniczone z nieograniczonego”. Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1982, s. 79

[4 IV 2015]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki