GRALEWSKI STEFAN (zm. w 1956 roku). Gralewski może fascynować wyłącznie jako autor erotyków: „Tyś mi wspanialszą, dziewczę me na ziemi, / piękniejszą nawet od kwiatu dziewicą”. Zwłaszcza że w erotykach nie poskąpił nam nieśmiertelnej tęsknicy:
Za Tobą tęsknię dziewczę czarnookie
i za rubinem wilgotnych ust Twoich.
Tęsknica kręgi rozsłała szerokie
za Tobą Pani...
Wolę pozostać przy tęsknicy („Wciąż leci tęsknica / cicha i rzewna, smętna perłolica / za Tobą Pani”), mając do wyboru smętnicę. A dokładnie otchłań smętnicy.
Najistotniejszym utworem jest zapewne „Gorycz”. To tutaj Gralewski mówi o sobie wprost: „szpon w mych piersiach tkwi”, „kruków jakaś czerń / zawisła nade mną”. Nieco dalej znajdziemy „trupi fosfor oczu/ zszkieleciałych”. Wyje także „śmiech szatański”.
Stefan Gralewski: „Melodye Duszy. Poezye”. Księgarnia Jana Maniszewskiego, Lwów 1909, s. 109
[31 III 2015]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki