nowości 2024

Edward Balcerzan Domysły

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Tomasz Majzel Części

Karol Samsel Autodafe 7

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

książki z 2023

Andrzej Ballo Niczyje

Maciej Bieszczad Pasaże

Maciej Bieszczad Ultradźwięki

Zbigniew Chojnowski Co to to

Tomasz Dalasiński Dzień na Ziemi i 29 nowych pieśni o rzeczach i ludziach

Kazimierz Fajfer Całokształt

Zenon Fajfer Pieśń słowronka

Piotr Fluks Nie z tego światła

Anna Frajlich Szymborska. Poeta poetów

Adrian Gleń Jest

Jarek Holden Gojtowski Urywki

Jarosław Jakubowski Baza

Jarosław Jakubowski Koń

Waldemar Jocher dzieńdzień

Jolanta Jonaszko Nietutejsi

Bogusław Kierc Dla tego

Andrzej Kopacki Życie codzienne podczas wojny opodal

Jarosław Księżyk Hydra

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito w podróży

Franciszek Lime Garderoba cieni

Artur Daniel Liskowacki Do żywego

Grażyna Obrąpalska Zanim pogubią się litery

Elżbieta Olak W deszczu

Gustaw Rajmus >>Dwie Historie<< i inne historie

Juan Manuel Roca Obywatel nocy

Karol Samsel Autodafe 6

Kenneth White Przymierze z Ziemią

Andrzej Wojciechowski Budzą mnie w nocy słowa do zapisania

Wojciech Zamysłowski Birdy peak experience

City 6. Antologia polskich opowiadań grozy

PONIEWCZASIE. Podolski Jan

2023-09-17 15:24

PODOLSKI JAN (zm. w 1962 roku). Zsylny, zsylni, dzieci zsylne. To kilka określeń Zygmunta Użyckiego (Kiertyńskiego), który w swojej relacji podaje również miejsce pobytu, zanotował sowiecki adres: „Krasnojarski Kraj, Udierejski rejon, poczta Pit Gorodok, priisk Jużnaja Kadra”.
W Jużnej Kadrze znalazły się 42 rodziny naszych wygnańców. Dowiedzmy się czegoś o zsylnych, o ich niedoli: „cmentarz szybko się zapełniał polskimi zesłańcami. Bywały rodziny dosłownie zdziesiątkowane, na przykład przywieziono rodzinę, składającą się z matki i pięciorga dzieci w różnym wieku. Ojca rodziny pozostawiono w domu, ponieważ był w stanie bardzo ciężkim. Z rodziny tej pozostała przy życiu jedna czy dwie dziewczynki, które zabrano gdzieś do domu dziecka, do tak zwanego ‘dietdoma’ i nie wiadomo, czy przeżyły i powróciły do Polski. Jak się później okazało, rodzina Kiertyńskich była jedną z nielicznych rodzin, która wróciła w komplecie”.
Czytam Użyckiego po raz drugi. I nie żałuję. Być może uda mi się napisać wiersz o deportowanych Podolskich, chciałbym w poezji bodaj napomknąć o Użyckich z Kiertyna.

Zygmunt Użycki: „Syberia nie wierzy łzom. Wspomnienia zesłańca”. Ilustracja na okładce: Iwan Szyszkin. Wydawnictwo Comandor, Warszawa 2002, s. 232

[5 II 2021]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki