nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PLANETA, Virtual trip 11

2015-10-31 15:10

ENCYKLOPEDIA SZALEŃCA (biblioteka „Rity Baum”, ilustracje: zalibarek, Wrocław 2006)
SŁOWO staje się fabułą. Emblematem. Otwiera niewidoczną narrację. Dialog z każdorazowym użyciem „ja”. Ja – przełączane na inne fale, na inny odbiór, na inną częstotliwość. Umowność to rodzaj powtarzalności. Ale ta powtarzalność w pewnym momencie sama siebie degraduje, obnaża nawykowość, a stąd tylko chwila do uchwycenia innej modalności słowa i jego znaczeń. „Encyklopedia szaleńca”, to projekt, który napisałam stosując słowne techniki audiowizualne. Cięcia, zaskoczenie, zmiana, gra językiem, pozbywanie się klisz, nawyków, przyzwyczajeń. Zastosowałam nowe konteksty skojarzeń i nowe sposoby myślenia. Powstało coś na kształt instalacji słownej. Happening skojarzeniowo – znaczeniowy. Przeniesienie punktu ciężkości z oznaczanego na oznaczające. Całość powstała pod wpływem sztuk wizualnych. Prezentowanie (wystawianie) słów oczywistych, codziennych, znanych, lubianych w kolejności alfabetycznej by zdefiniować je od nowa, od jakiegoś początku, który dokonuje reorganizacji znaczeń tych słów. Odczarowuje ich pierwotne użycie. Pokazując względność znaczeń i całkowitą ich zbyteczność. Np.
Artysta – coś jakby tarka, na której uciera się świat i robi sprytną lekkostrawną sałatkę z avokado. Świat jest zaledwie pomysłem, który należy rozwinąć jak dywan przed królem i królową.
Artystka – dziwnie skonstruowana maszyna do podnoszenia nastroju: 99% marzeń plus 1% zawiei i zamieci śnieżnych = 100% wyobraźni twórczej.
Ślimak – anachoreta i marzyciel, który w chitynowej torebce nosi pierś afrodyty.
Torebka jest zdechłym mechanizmem zegara z tysiącem różnych wskazówek.
Hałas – ekspres do kawy kopulujący z lodówką
Dom – jest jak pudełko zapałek, las jest jak skład makulatury, świat jest jak kartka wyrwana z elementarza.
Wrotki – zawadiackie, trochę chuligańskie podejście do życia: albo wszystko, albo nic.
Zgoda – fusy na dnie filiżanki, które dyplomatycznie literują: „pocałuj mnie gdzieś”.

© Ewa Sonnenberg