Już nie wiem, wszystko lepsze od świadomości absolutnego unieruchomienia przez potworności. Oto na twoich oczach codziennie, jak w obozie mordują i nawet nie grożą ci niczym, żebyś nie patrzył, uciekasz a obóz koncentracyjny informacji stawiają tam gdzie się znajdujesz.
Możliwości dotarcia do zdarzeń są ograniczone jedynie brakiem pragnienia świata więcej niż ulotnego w uczuciach.
Bywam tu rzadko. Nie wiem, gdzie jeszcze można się odnaleźć. Ze słów zrobił się milczący ciężar. Powołani do używania słów robią to z największą ostrożnością, nie zaczęli nigdy pisać albo już przestali. Jeśli powstają książki, to tajne.
© Grzegorz Strumyk