Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli
 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

Bazgroły, 30.01.2019

BAZGROŁY Bogusława Kierca » Bazgroły, 30.01.2019

Ach, nie o jakieś idealizacje mi idzie, kiedy myślę o szacunku i afirmacji wobec – jak to określiłem – majestatu drugiej osoby. Skłaniam się w tej kwestii raczej do skrajnego sceptycyzmu, do konkretnie realistycznego widzenia człowieka jako stworzenia bożego. I mówię to, zakładając także widzenie poza konotacjami religijnymi. Najbliżej tego fenomenu wydaje mi się Psalm 139. Gdyby go nawet ogołocić z cudowności wiary i czytać jak traktat logiko-filozoficzny, to i tak ów majestat bycia osobą wobec osoby – majestat przyjmowany, a nie narzucany – okaże się podstawą miary. A to, że tę miarę fałszujemy, wynika często z etycznego lenistwa, uroczej niefrasobliwości, niedouczenia, obojętności.
Chodzi mi o taki stosunek do człowieka przede mną, jaki powinien być właściwy lekarzowi.

© Bogusław Kierc

  • Dodaj link do:
  • facebook.com