Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

Bazgroły, 23.11.2017

BAZGROŁY Bogusława Kierca » Bazgroły, 23.11.2017

W Epilogu „Burzy” niemal niezauważalnie następuje coś, co nazwałbym „przesunięciem” Boga. Ściślej – Prospero dokonuje „przesunięcia” Boga. Dokonuje jawnie, bo wcześniej robił to niby nieświadomie. Nawet wtedy, gdy daje, oddaje, czy – podarowuje „Mirandę” Ferdynandowi i powołuje się na Niebo, w istocie sam je reprezentuje. I grozi paskudnymi konsekwencjami, gdyby narzeczeni „skonsumowali” swój związek przed dopełnieniem świętych obrzędów.
To ostatnie „przesunięcie” polega na „umieszczeniu sobie” Boga w publiczności. To ją prosi o łaskę przebaczenia i uwolnienia z wyspy. Czymkolwiek ta wyspa jest. Publiczność „persounifikuje” Boga Ściślej: Prospera hipotezę Boga. Czy Prospero wierzy?

© Bogusław Kierc

  • Dodaj link do:
  • facebook.com