copyright © https://sztukater.pl 2026
Tomik poetycki Uty Przyboś „Coraz” to książka, która nie tyle opowiada świat, ile próbuje go nieustannie dosłyszeć i dopowiedzieć. Już sam podział na części: „dawniej”, „znikliwiej”, „bezsensowniej”, „istotniej” sugeruje drogę — od doświadczenia przemijania ku poszukiwaniu sensu i istoty istnienia. Poezja ta jest niezwykle uważna: wobec natury, czasu, cierpienia i kruchej obecności człowieka pośród innych żywych istnień.
Autorka prowadzi czytelnika przez świat drobnych obserwacji, które urastają do wymiaru metafizycznego. W wierszu otwierającym tom pojawia się znamienne pytanie: „to tylko proszek, uwarzyć można zupkę istnienia?”. Już tutaj ujawnia się charakterystyczna dla tomu refleksja nad słowem i jego ograniczeniami. Poetka zapisuje „ziarenka bytu”, świadoma, że rzeczywistości nie da się uchwycić w pełni. Poezja staje się więc próbą zatrzymania śladów, okruchów znaczeń i chwilowych olśnień.
Wiele utworów zachwyca czułością wobec natury. Wiersze takie jak „Mowa świata”, „Zmierzchanie” czy „W Szczebrzeszynie” pokazują niezwykłą zdolność słuchania świata: szelestu liści, deszczu, trzepotu ptasich skrzydeł czy „śliskiego śladu ślimaków szczęśliwych”. Przyboś nie opisuje przyrody dekoracyjnie — natura jest tu żywą, współodczuwającą materią, z którą człowiek pozostaje głęboko związany. Szczególnie poruszające jest, że właśnie w kontakcie z nią możliwe staje się chwilowe ukojenie przemijania: „aż pojęłam prawie pewna / mowę świata i… / zelżało przemijanie”.
Jednocześnie tomik nie ucieka od doświadczenia bólu i okrucieństwa współczesności. Wiersze „1.03.2022. Europa”, „Kikuty” czy „Wigilia 2022” brutalnie przypominają o wojnie, śmierci i ludzkiej bezradności. Poetka zestawia codzienność świątecznego stołu z wiedzą o mordowanych ludziach, tworząc przejmujący obraz współczesnego świata rozdartego między czułością a grozą. Szczególnie mocno wybrzmiewa tutaj pytanie o możliwość zachowania wrażliwości wobec nadmiaru cierpienia.
W poezji Uty Przyboś ważne miejsce zajmuje także refleksja nad czasem i przemijaniem. W utworze „Poniewczasie” człowiek jawi się jako istota zawsze spóźniona wobec rzeczywistości — widząca i rozumiejąca świat dopiero po chwili. Świadomość kruchości istnienia powraca również w krótkim, niezwykle oszczędnym wierszu „Czas już”, gdzie autorka mówi o konieczności „odwykania od swoich dłoni, stóp i brzucha”. To poezja dojrzała, pogodzona z nieuchronnością końca, ale jednocześnie niepozbawiona zachwytu nad samym faktem istnienia.
Ogromną siłą tomu jest język. Przyboś operuje słowem bardzo świadomie: czasem gęstym od metafor i skojarzeń, kiedy indziej niemal ascetycznym. Potrafi tworzyć frazy niezwykle muzyczne i obrazowe, a jednocześnie unika patosu. Jej poezja bywa filozoficzna, lecz pozostaje zakorzeniona w konkretach: liściach, włosach, śniegu, ślimakach, ptasich głosach. Dzięki temu abstrakcyjne pytania o sens, zło czy obecność zyskują wymiar bliski codziennemu doświadczeniu.
„Coraz” jest tomem wymagającym skupienia i uważnej lektury. To poezja, która nie daje prostych odpowiedzi lecz otwiera przestrzeń do myślenia i współodczuwania. Uta Przyboś przypomina, że nawet w świecie pełnym chaosu i przemocy możliwe są chwile zachwytu, czułości i głębokiego połączenia z życiem. Jej wiersze pozostają w czytelniku długo po lekturze — jak echo „mowy świata”, które trudno już później zagłuszyć.
5/6
Buchbooks
Uta Przyboś Coraz — http://www.wforma.eu/coraz.html