nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

"Punk and dead", https://sztukater.pl, 31.12.2025

copyright © https://sztukater.pl 2025


Trzeci zbiór wierszy o punku Ogito to rzecz, mam wrażenie, jeszcze bardziej egzystencjalna. W tym ostatecznym, grobowym sensie. Bo może i punk’s not dead, ale punki, jak każdy, z tego świata odchodzą, przemijają i przemija też po trochu ten nasz podstarzały Ogito. I o tym — między innymi — oczywiście, w typowym dla siebie stylu, opowiada Kazimierz Kyrcz Jr. Opowiada, pokazuje, przestrzega i stara się skłonić do zadumy. Poetycko nie jest to poziom mistrzów pióra, tu nie ma dreszczy od samego doboru słów i połączeń między nimi, ale jest szczera prostota, w której nie brakuje prawd. I przede wszystkim jest w tym jakość lepsza, niż większości współczesnej poezji.

Punk Cogito niby tym razem na grzybach, a bardziej na grobach jednak. Tego grzybobrania to tu nie wiele, paprania się w śmierci już jednak tak.
Co tam jednak dzieje się z naszym Punkiem? A no wybywa ze stolicy, przenosi się nie wiadomo w zasadzie gdzie i szuka. Szuka swojego miejsca, pracy, prawdy. Życia szuka. A to życie go dopada tu i tam i zostawia sponiewieranego. Tu ktoś umrze, kogo Ogito znał, tam w lesie punk spotka Jezusa. A gdzieś pomiędzy tym jest praca grabarza, w której od styliska dorobił się punk stygmatów. Ale dokąd doprowadzi go to wieczne ocieranie się o śmierć? I całe to wspominanie, bo wspomina przecież nader często i chętnie.

Przy okazji recenzji poprzedniej części losów Punka Ogito przytaczałem łacińską sentencję cogito ergo doleo — myślę, więc jestem przygnębiony. Tam to pasowało, wydawało się na miejscu i na miejscu było, ale tu pasuje jeszcze bardziej. Bo bohater jeszcze mocniej przygnębiony jest przez to, co myśli, co czuje — i co go spotyka także. a w tym swoim myśleniu, w tych przemyśleniach, których nie żałuje nam w oszczędnej, ascetycznej formie, jest mi często bardzo bliski. Nie, żebym sam był punkiem, chociaż muzyka ta zajmuje w moim serduchu szczególne miejsce, ale nie trzeba być gościem z irokezem na głowie, żeby identyfikować się z Ogito czy jego poglądami na różne sprawy. Bo Ogito to człowiek żyjący w Polsce, gdzie przy okazji wyborów nie ma na kim postawić krzyżyka — albo bardziej ten krzyżyk chciałoby się postawić na wszystkich — pomiędzy ludźmi, którzy żyją tylko dlatego, że się urodzili. On tu nie pasuje, nie pasuje zresztą nigdzie, chyba, że do natury, która pozwala mu poczuć się lepiej i odtruć się nieco, obmyć z wielkomiejskiego zgiełku, a przy okazji dowiedzieć więcej o Bogu, człowieku, życiu, ale czy tej natury jest dość?

Te wiersze to miotanie się w miejscu znajdującym się między młotem, a kowadłem. To poszukiwanie jakiegoś sedna, głębszej prawdy i... właściwie poszukiwanie czegoś, czasem już czegokolwiek, jak choćby tylko śmierci osiągniętej według własnych zasad. I według własnych zasad opowiada Kyrcz o tym wszystkim: językiem prostym, punkowym można rzec, ascetycznym, czasem nieco nihilistycznym, czasem potocznym, z paroma oczywistościami i frazesami, ale i kilkoma głębszymi myślami. A że Kazek to gość od horrorów i thrillerów i lubi co mroczne, tego mroku trochę też się tu znalazło — i ja osobiście to doceniam, bo lubię go w horrorowym wydaniu, jak i horrorowe klimaty w ogóle. I mam nadzieję, że na tym nie koniec, że jeszcze więcej będzie tego wiernego sobie, wciąż takiego samego, choć zmienia się wszystko punka Ogito. No i że w końcu doczeka się jakiegoś zbiorczego wydania, kiedy już uzbiera się dość materiału na nie.
Michał Lipka


Kazimierz Kyrcz Jr. Punk Ogito na grzybachhttp://www.wforma.eu/punk-ogito-na-grzybach.html