Nowości 2022
Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

"Nieopowiadania", http://annasikorska.blogspot.com, 11.06.2016

copyright © http://annasikorska.blogspot.com 2016

„Nieopowiadania” Tomasza Dalasińskiego to zbiór utworów będących swoistą grą z czytelnikiem, do którego należy niełatwe zadanie wypełnienia miejsc pustych, rozwinięcia – czasami zbyt skąpej – fabuły, uchwycenia gry, wcielania się w różne role przez podmiot liryczny. Narrator raz staje się bohaterem, raz szydzi z konwencji, a innym razem spogląda na świat z perspektywy wszechwiedzącego obserwatora. Do tego niektóre utwory to powtarzające się pętle i zabawa konwencją. Spotykają się w nich różnorodni bohaterowie: od sprzątaczek, przez pracowników biurowych, biznesmenów, artystów, studentów, prostytutki, homoseksualistów, heteroseksualistów, prawicowców, lewicowców po literatów tworzących alternatywne światy, szukających odmiennych dróg, gubiących się w fabule, ograniczających swoje istnienie do własnego tworzenia, zmuszających innych do pochwał, zmuszanych przez życie do życia, walki o jutro, bitwy o kolejny dzień egzystencji w świecie, który ogranicza się do nas samych i spełniania własnych pragnień, wykorzystywania innych jako środków prowadzących do osobistych celów. Wszyscy spotykają się w granicach miasta zmuszającego ich do przypadkowych i powierzchownych relacji, ale dającego możliwość poprawy bytu i nie zawsze zapewniającego anonimowość. Bohaterowie pozostają w rozdarciu między wyborami, swoimi możliwościami i narzuconą przez własne istnienie wolnością, od której nie można uciec, co doskonale podkreśla „Most of all”: „Jestem bohaterem swojego opowiadania. Stoję na moście, ale we mnie jest nas takich dwóch, i jeden mówi: skaczmy, a drugi na to: zejdźmy. Więc może skoczę? Albo zrobię wbrew sobie. Lecz któremu ‘sobie’?”.

Każdy z nas stoi przed takimi radykalnie odmiennymi i pozornie takimi samymi rozwiązaniami, wyborami różnych szybkości przemierzania drogi w dół, zmierzającymi do końca życia, który może wydawać nam się przypadkowy, a okazuje się nieunikniony przez sam fakt narodzin.

Zbiór polecam osobom otwartym na przemyślenia, zabawę formą, słowem, konwencjami, znakami, gotowym w pozornym miejskim chaosie gotowych dostrzec kosmos ludzkich oddziaływań, niezbędny ład i wyłanianie siebie z relacji z innymi ludźmi. W tych kontaktach najbardziej zaznacza się tworzenie własnej osoby przez spotkanie z matką, będącą najważniejszym „Innym” w naszym życiu. Napiętnowanie jej spojrzeniem sprawia, że trudno dostrzec nam granice własnego Ja oraz naszego ja stworzonego przez Innego-matkę:

„We wstecznym lusterku siedząca z tyłu matka wyglądała dokładnie tak, jak można sobie wyobrażać matki siedzące z tyłu: odwrotnie. Odwrotnie: z perspektywy matki siedzący za kierownicą „ja” musiał wyglądać równie idiotycznie.
– Spakowałeś kanapki? – zapytała matka.
– Spakowałem – odpowiedziałem, zresztą zgodnie z tzw. prawdą.
– A termos?
– Termos też.
Zabawne, że wszystko sprowadza się do tego mnie, który nie ma nawet tej pewności, że jest tym mną, do którego wszystko się sprowadza.
Nietrudno jest urodzić syna, choć urodzić syna jest piekielnie trudno; trudno jest urodzić samego siebie, będąc już uprzednio urodzonym przez kogoś. Tak (podówczas) myślałem. Jeżeli miałbym (wtedy) opowiedzieć coś o macierzyństwie, to przywołałbym taką scenkę z przeszłości: ‘ja’ posypiający gdzie bądź, a dookoła ta kobieta, którą tak trudno, tak niezwykle trudno jakkolwiek nazywać.
Dziś zrobiłbym to inaczej”.

Książkę polecam miłośnikom literatury wymagającej refleksji, skupienia i przyglądania się w niej sobie.
Anna Sikorska


Tomasz Dalasiński Nieopowiadaniahttp://www.wforma.eu/nieopowiadania.html