Nowości 2020

Andrzej Ballo Made in Roland

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Jarosław Jakubowski Wojna

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Paol Keineg Powrót do Bretanii

Bogusław Kierc Płomiennie obojętny (o chłopcu, który chciał być Bogiem)

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy II

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

"Mikroświaty", www.papierowemysli.pl, 28.09.2015

Recenzje » Recenzje 2015 » "Mikroświaty", www.papierowemysli.pl, 28.09.2015

copyright © www.papierowemysli.pl 2015

Czy można dużo wyrazić przy użyciu stu słów? Czy tyle wystarczy, aby opisać ludzi, ich uczucia, problemy, rozterki, uniesienia, chwile radości? Okazuje się, że tak. Krzysztof Maciejewski udowadnia, że jest to jak najbardziej możliwe. W nowatorski sposób przelewa emocje w tekst – niedługi, ale jakże treściwy.

Dziewięćdziesiąt dziewięć to zbiór drabbli – krótkich form literackich składających się z około stu wyrazów. Jest to dosyć odważne przedsięwzięcie, ponieważ literat musi wykazać się niezwykłymi umiejętnościami ekspresji. Narzucając sobie taki rygor, podejmuje próbę zdefiniowania uczuć, nadania im pewnego „kształtu”. Tym samym autor zadaje kłam powszechnemu twierdzeniu, że ograniczenie tekstu świadczy o jego płytkiej wymowie. To właśnie tutaj dochodzi do swego rodzaju starcia formy z meritum. Każdy drabble wyraża coś innego, stanowi odrębny mikroświat. Dodatkowo Krzysztof Maciejewski oferuje nam szerokie spektrum interpretacji. Prace pisarza przesiąknięte są alegoriami. Groteska i absurd pozwalają w wyrazisty, ale nadal subtelny sposób odnieść się do różnych aspektów rzeczywistości. Niektóre opowiadania są w niej mocno osadzone, inne przypominają fantasmagorie. Wszystko to sprawia, że podczas obcowania z lekturą niejednokrotnie za naszym delikatnym uśmiechem skrywa się refleksja.

Publikacji Krzysztofa Maciejewskiego nie można łatwo zinterpretować. Są takie momenty, kiedy na chwilę musimy przystanąć, zrobić pauzę, „przewinąć” do początku i odczytać jeszcze raz. Nie wszystko jest od razu zrozumiałe, ale przecież podobnie bywa z naszymi uczuciami i przemyśleniami – nie zawsze potrafimy je nazwać, przełożyć na język, zidentyfikować. Jednak na tym polu Krzysztof Maciejewski odniósł sukces, czego owocem jest właśnie Dziewięćdziesiąt dziewięć. Tym samym należy stwierdzić, że autor stanął na wysokości zadania i pokazał, że ograniczenie formy nie jest równoznaczne z odrzuceniem bogactwa treści. Oby tak dalej.
Kamil Nowak


Krzysztof Maciejewski Dziewięćdziesiąt dziewięćhttp://www.wforma.eu/dziewiecdziesiat-dziewiec.html

  • Dodaj link do:
  • facebook.com