nowości 2026

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

"Falowanie nowoczesności", https://sztukater.pl, 30.08.2025

copyright © https://sztukater.pl 2025


Sięgając po „Falowanie nowoczesności. Szkice krytyczne” Andrzeja Skrendy, od razu miałam poczucie obcowania z książką wymagającą, ale jednocześnie niezwykle potrzebną. To lektura, która nie daje się czytać „przy okazji” ani „dla rozrywki” – wymaga skupienia, otwartości i gotowości na to, że tekst teoretyczny będzie wchodził w dialog z moimi dotychczasowymi przekonaniami o literaturze, sztuce i kulturze. Jednocześnie szybko okazało się, że Skrendo nie jest teoretykiem hermetycznym, który zamyka się w akademickim dyskursie. Jego pisanie, choć erudycyjne, ma w sobie rytm i energię, które potrafią porwać, a nie tylko zniechęcić trudnością.

Tytułowe „falowanie” stanowi metaforę, która od pierwszych stron staje się kluczem do lektury. Nowoczesność jawi się tu nie jako linearny proces, nie jako marsz ku przyszłości w jednym, prostym kierunku, lecz jako ruch sinusoidalny – pełen nawrotów, pęknięć, chwil uniesienia i okresów zwątpienia. Skrendo pokazuje, że modernizm i szerzej rozumiana nowoczesność nigdy nie były projektem jednolitym, ale raczej nieustannym sporem o kształt sztuki, języka, wartości. W tym ujęciu każdy powrót do awangardowych gestów, każdy kryzys czy każda zmiana perspektywy jest częścią większej dynamiki. To niezwykle sugestywna wizja, która wytrąca z myślenia o kulturze w kategoriach „epok” i „zamkniętych etapów”.

Lektura kolejnych szkiców utwierdzała mnie w przekonaniu, że Skrendo patrzy na literaturę nie tylko przez pryzmat estetyki, ale i w szerszym kontekście kulturowym i historycznym. Omawiając poszczególnych autorów i zjawiska, nie zatrzymuje się na warstwie formalnej – wnika głębiej, analizując, jak dane dzieło wpisuje się w dyskusję o roli sztuki i jej relacji z rzeczywistością. To sprawia, że książka nie jest jedynie wykładem dla akademików, ale może stać się inspiracją również dla osób czytających literaturę z pasji, chcących lepiej rozumieć mechanizmy, które stoją za jej kształtem.

Szczególnie cenne wydało mi się to, że Skrendo nie traktuje nowoczesności jako monolitu, który można zamknąć w kilku teoriach. Wręcz przeciwnie – pokazuje jej złożoność, a czasem wręcz sprzeczność. Miejscami jego szkice przypominają dialog między różnymi tradycjami: klasyczną i awangardową, realistyczną i eksperymentalną, lokalną i globalną. Ta otwartość na wielość głosów pozwala mu kreślić obraz kultury bardziej prawdziwy, bliższy życiu, niż niejeden uproszczony podręcznikowy wykład.

Czytając „Falowanie nowoczesności”, miałam wrażenie, że autor chce mnie przekonać do pewnej postawy intelektualnej: by nie bać się wątpliwości, by przyjmować ruch i zmianę jako coś naturalnego. To niezwykle odświeżające, zwłaszcza w czasach, gdy w debatach publicznych i kulturalnych tak często szukamy prostych odpowiedzi i definitywnych rozstrzygnięć. Skrendo przypomina, że kultura rozwija się właśnie dzięki temu, że nie daje się zamknąć w jednoznacznych formułach.

Nie mogę jednak ukryć, że lektura tej książki bywała trudna. Gęstość myśli, ilość odniesień teoretycznych, a także erudycyjny język sprawiają, że nie jest to pozycja, którą można pochłonąć w jeden wieczór. Niekiedy zatrzymywałam się na jednym eseju, by dać sobie czas na przemyślenie tego, co autor chciał przekazać. I choć wymagało to wysiłku, miałam poczucie, że to wysiłek owocny – taki, który poszerza horyzont, otwiera nowe pola refleksji, a nawet zmienia sposób patrzenia na znane mi już teksty literackie.

Na uwagę zasługuje również styl Skrendy. Jego pisanie, mimo naukowego charakteru, ma w sobie pewną melodyjność, potrafi porwać rytmem zdań i obrazowością metafor. Momentami miałam wrażenie, że eseje te balansują na granicy krytyki literackiej i eseju artystycznego – co, moim zdaniem, jest wielką zaletą. Dzięki temu książka zyskuje walor nie tylko poznawczy, ale i estetyczny. Czytanie jej było dla mnie nie tylko pracą intelektualną, ale też czysto literacką przyjemnością.

„Falowanie nowoczesności” to książka, która wymaga, ale też daje wiele w zamian. Dla mnie była to podróż przez meandry myślenia o sztuce i kulturze, w której co chwilę napotykałam nowe pytania i inspiracje. Uświadomiła mi, jak bardzo nasze rozumienie literatury kształtuje się w ruchu – w napięciu między przeszłością a teraźniejszością, między teorią a doświadczeniem lekturowym. To publikacja, do której chcę wracać, nie tylko po wiedzę, ale po przypomnienie, że kultura to nieustanny proces, a nie zamknięta całość.

Podsumowując, książka Andrzeja Skrendy to pozycja wyjątkowa – wymagająca, ale niezwykle wartościowa. To lektura dla osób, które nie boją się myśleć głębiej i które cenią teksty stawiające pytania, zamiast dawać gotowe odpowiedzi. „Falowanie nowoczesności” otwiera przed czytelnikami nie tylko szeroką perspektywę na literaturę i sztukę, ale także na samą naturę nowoczesności – ruchomą, niejednoznaczną, żywą. Dla mnie to spotkanie z książką, która nie pozwala pozostać obojętną, ale skłania do uważności, refleksji i do pogodzenia się z faktem, że kultura zawsze będzie falować, nigdy nie zamieniając się w spokojne, nieruchome morze.
5/6
Sylfana


Andrzej Skrendo Falowanie nowoczesnościhttp://www.wforma.eu/279,falowanie-nowoczesnosci-szkice-krytyczne.html