nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

"Baza", https://dajprzeczytac.blogspot.com, 20.05.2024

copyright © https://dajprzeczytac.blogspot.com 2024


Na „Bazę” składają się „Wiersze z pamięci” i „Wiersze z filmów”. Ten podział już nieco podpowiada – pierwsza część to w dużej mierze podróż sentymentalna, do czasu dzieciństwa, młodości, w przeszłość. W drugiej – podmiot Jarosława Jakubowskiego będzie lawirował między znanymi motywami filmowymi, by korzystając z tego kontekstu opowiedzieć nieco o sobie i świecie w ogóle.

Bardzo podoba mi się atmosfera wierszy Jakubowskiego. Jest tu nieustanne napięcie, tajemnica i coś nieoczywistego, co podsyca niepokój. Wizje podmiotu, senne majaki i nazywane lęki tylko potęgują te doznania. Na drugim biegunie zaś są wiersze bardziej melancholijne, z których bije spokój, pogodzenie się w pewnymi sprawami, czerpanie z doświadczenia.

W pierwszej części zbioru mamy następujące po sobie obrazy. Nie zawsze wiemy, czy podmiot uchwycił rzeczywiste sytuacje, czy jednak to jego wyobrażenia, sny, rozmaite wizualizacje. Niemniej jesteśmy przekonani, że kryje się w nich coś więcej. Że musimy wniknąć w tę głębiny metafor i brodzić w innych tropach poetyckich. Czasem te opowieści mienią się surrealistycznymi refleks(j)ami, a to przecież już wyraźnie wskazuje na poetycki kod.

Podobnie jak w tomie „Dzień, w którym umarł Belmondo”, tak i tu czas stoi na straży świata poetyckiego. Widać jego przemykanie m.in. „w śmierci ulicy”, a zatem we wszelkich przeobrażeniach. „Każdy ma swoją bazę” – twierdzi podmiot. I on także ma. Rozumie bazę jako tę przestrzeń bezpieczną, swoiste schronienie, coś stałego, znajomego, bliskiego. Kojarzy też Bazę z dzieciństwem, kiedy to tworzyliśmy sobie te wcale niemetaforyczne miejsca. Zresztą, samo dzieciństwo jest, z dzisiejszej perspektywy, taką „bazą”.

Druga część tomu to swoista kronika filmowa. Jak się wydaje, inspiracjami były konkretne produkcje. Choć i tu trudno nie myśleć, że te wiersze to nie tylko refleksje po seansie, a raczej jakieś myśli o czymś dużo bliższym, co filmowe kadry tylko przypomniały, podpowiedziały. W życie bohaterów z ekranu podmiot wplata i własne doświadczenia, pragnienia, obawy czy komentarze.

Jarosław Jakubowski daje czytelnikowi naprawdę sporo – poza obszernym materiałem do rozmyślań, także dużo pola dla najbardziej intymnych emocji.
Kinga Młynarska


Jarosław Jakubowski Bazahttp://www.wforma.eu/baza.html