Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PONIEWCZASIE. Tondos Barbara

2017-09-10 15:43

TONDOS BARBARA (1936-2012). Znowu ubożuchne teksty. Choć nie wykluczam, że ubożuchne wyłącznie w mojej lekturze i w moim odbiorze. Zdecydujmy się na „Mgłę”, bo na jakiś wiersz („skrawek zgrzebny”) trzeba się zdecydować:

jest mgła mgła mgła
która zaciera rysy
zaciera kontury
twarzy ludzi będących za daleko

wyraźne są tylko rusztowania
sztuczne kręgosłupy domów
auta krążą z żółtymi płomykami latarek

jest mgła
potem będzie deszcz
nie mam żółtego światełka
jak pierwszy-lepszy samochód
wpadnę na mur
roztopię się we mgle

zostanę zaplątana
w rusztowaniach
nowego domu
jak za kratami
twarze ludzi będą blisko
lecz daleko
za mgłą

Doktor Barbara Tondos opublikowała m.in. „Architekturę Rzeszowa w okresie autonomii galicyjskiej” (Rzeszów 1997). Chciałbym więc, żeby ktoś zainteresował się jej poezją („opuść rzęsy / zaodziej mnie w nieparzyste”), nie wolno przecież ograniczać się do mojej ściągi. Bo jest to zaledwie ściąga, komunikat o autorce „Skrawków zgrzebnych”, o której gdzie indziej czytam: „Barbara od 1980 roku wraz z mężem Jerzym Turem, historykiem sztuki i konserwatorem, uczestniczyła w opozycji solidarnościowej, szykanowana za kolportaż wydawnictw drugiego obiegu” („Gazeta Stołeczna” z 23 września 2013 roku).

Barbara Tondos: „Skrawki zgrzebne”. Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1967, s. 32

[2 II 2016]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki