Nowości 2022
Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PONIEWCZASIE. Putrament Jerzy

2019-08-18 15:57

PUTRAMENT JERZY (1910-1986). Znowu Putrament. I znowu książka, którą mogłem kupić za kilka groszy: „Chłopak dorasta, widzę, że go ciągnie, sama pani rozumie. A te dziwki teraz takie się porobiły, pani nie ma pojęcia! Zachłanne to, żarłoczne. Przespać się jej, to jak za naszych czasów, ja wiem, na fortepianie pobrzdąkać. I, wie pani, po prostu się boję. Wiem, że głupio, a boję się... Wlizie, durny taki, w pierwszą lepszą, i koniec! I już obcęgami go nie wyciągniesz...”.
Nie namyślałem się wiele, nie targowałem się, znalazłszy u Putramenta „podobnoć”. I tych wszystkich Miodoborskich i Przybylskich, Oleszkiewiczów i Trutowiczów, Powiłańskich, Wołowickich i Wyzubskich, z którymi chciałoby się spotkać. Jednak dawniej ludzie byli ździebko piękniejsi.

Jerzy Putrament: „Odyniec”. Wydanie II. Czytelnik, Warszawa 1965, s. 271

[2 II 2019]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki