Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PONIEWCZASIE. Popoff Eugeniusz

2017-12-10 15:01

POPOFF EUGENIUSZ (1890-1963). Najdłuższe w „Jaskółkach” jest „Opowiadanie księdza”. Zatrzymajmy się jednak przy „Hymnie do Sybiru”, który zamyka poemat Eugeniusza Popoffa. I który daje nam wyobrażenie o jego wierszopisarstwie: „Sybirze! / Wielki polski kazamacie, / Sybirze! / Oto w dalekim dziejowym dramacie / Idą tak smutnie, / Idą gromadnie, / Suną jak duchy, / A dzwonią łańcuchy / Daleko, posępnie, okrutnie... / Po twoich śniegach tak idą ci święci. / Sybirze! / Wiatr im, twój goniec, nagie ciała liże, / Żaden tu promień słoneczny nie gości, / A idą wpatrzeni, idą zaklęci / W daleką zorzę hańbionej Wolności! / (...)”.
Popoff w „Jaskółkach” ani na chwilę nie zapomina o ówczesnej „niedoli polskiej”, choć ja „Hymn do Sybiru” czytam w kontekście sowieckich wywózek po 1939 roku. Jestem właśnie po lekturze „Zsyłki” Marii Jadwigi Łęczyckiej, którą deportowano z Trembowli do Kazachstanu. Polecam Łęczycką. O poemat Eugeniusza Popoffa nie dbajmy. Mimo że to mój imiennik.

Eugeniusz Popoff: „Jaskółki. Poemat z dziejów tułactwa polskiego”. Księgarnia N. Gieryna, Kijów 1917, s. 31

[17 XII 2011]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki