Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PONIEWCZASIE. Kudelka Mieczysław

2016-04-03 14:02

KUDELKA MIECZYSŁAW. Tom wierszy opublikowanych po śmierci Kudelki około 1908 roku. Informuje o tym Zygmunt Mostowski, autor szczególnie zakręconego wstępu: „Kilka tych słów rzucam jak garść ziemi na trumnę przyjaciela, z którym przeszłość mię łączy łańcuchem wspólnych przeżyć, wspólnych utęsknień”.
Nie jestem ciekaw sonetu pod tytułem „Krakowskim poetom” („Tęskno mi do was ogniste wy duchy, / Co w blask stroicie marny ludzki atom / I jego siłę wskazujecie światom, / I życiorodnych jego skier wybuchy”). Zaciekawia mnie inny sonet Kudelki:

Lubię śród kwietnych woni i świateł półcienia,
Pośród pieśni słowiczej miłosnych hejnałów
Mieć dziewkę, co pożarem namiętności szałów
Pałając mnie upojnem tchnieniem rozpłomienia. (...)

Gdy czuję wnętrzną pustkę, bardziej pragnę jeszcze –
Jeszcze silniej mię nęcą piersi i ramiona,
I wściekle garnę dziewkę w moich ramion kleszcze,

I piję czar miłosny z dziewiczego łona,
Aż przesyt mi na chwilę zgasi myśli życie
I na chwilę się czuję w wieczystym niebycie.

Wstęp Zygmunta Mostowskiego odstrasza od wierszy Kudelki („Autorowi ‘Wesela’”, „Na nutę Or-Ota”). Zwłaszcza kiedy musimy przedzierać się przez gmatwaninę zdań: „Nie zległ w bezruchu, nie ustał w działaniu – jednak, gdy sam przed sobą się spowiadał, już twarz odwracał od rzeczywistości, purpurę krwi pijawczo ssącej – a zawsze niezmiennie zimnej, bezbarwnej; już uchodził przed widmem życia realnego ku jakimś dalekim, świetlanym krainom, które ciągnęły go nieprzepartym czarem. Nie dolatywał może – jednak doznawał rozkoszy polotu; czuł się słabym, lecz wolnym zarazem”.
Mostowski wybitnie przysmęcał, Mieczysław Kudelka natomiast był prosty w swoim fantazjowaniu i poezjowaniu: „lubię (...) mieć dziewkę”. I takim Kudelkę zapamiętajmy.

Mieczysław Kudelka: „Poezje”. Skład główny we Lwowie w Księgarni Polskiej B. Połonieckiego, Lwów MCMVIII, s. 83

[17 IX 2011]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki