KRECHOWSKA STANISŁAWA (ur. w 1898 roku). Czytam i każdemu polecam „Wspomnienia z nieznanych łagrów”. Autor, Bohdan Tkaczuk, odnotował wielu zesłańców Fiałkowskich i Wojciechowskich, Krechowskich i Żołnierowiczów (w tym Marię Oborską, urodzoną w 1903 r. w Kletni na Wołyniu), znaleźli się oni w archangielskiej obłasti: „10 sierpnia 1942 roku w lesie, z głodu i wycieńczenia zmarł mąż cioci Heleny — Stanisław Andzelak. Przypuszczam, że wujek wybrał się do lasu w poszukiwaniu czegokolwiek nadającego się do jedzenia. Nie wrócił do łagru. Szukaliśmy go kilka dni, aż wreszcie natrafiliśmy na jego ciało”.
Nie rezygnujmy z opowieści Tkaczuka: „Z kobiet zamieszkujących sąsiednie izby pamiętam dość dobrze trzy: Burak, Cebulę i Marię Kandefer — córkę Bernarda, ur. w 1891 r., deportowaną z województwa lwowskiego”. I ciąg dalszy: „Również kobiety z żeńskiego baraku, te Żydóweczki z Warszawy, a także między innymi panie: Cebula, Burak, Kandefer, przez długi czas walczyły o przetrwanie, ale w końcu wszystkie przegrały. Mężczyźni za ogrodzeniem byli jeszcze w gorszym stanie — ludzkie cienie. Gdy przybyłem do Ust'Pyszegi, były ich pełne baraki, a teraz pozostawała nieliczna garstka. Co będzie po zimie?”.
Przestudiowałem sporo relacji, a jednak nie wolno nam zignorować książki Bohdana Tkaczuka i jego świadectwa („przeżył w łagrach sowieckich w okolicach Archangielska”), może dziś, po lekturze „Wspomnień z nieznanych łagrów”, uda mi się napisać wiersz lub cykl wierszy o sybirakach Michalskich, Oborskich i Smolskich. Zwłaszcza że pracuję nad tekstem „Poetka Leokadia Ogrodnik na zesłaniu”.
[13 IV 2023]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki