Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PONIEWCZASIE. Kraushar Aleksander

2016-11-06 14:41

KRAUSHAR ALEKSANDER (1843-1931). Najchętniej każdego poetę nazwałbym bujaczem. Większym lub mniejszym bujaczem. Wszyscy bowiem bujamy w obłokach. I ETD, i Alkar, autor „Opadających liści”:

Gdy szara życia zbliża się jesień
I brama śmierci już bliska,
Z dawnych zapałów, z dawnych uniesień –
Zostaje gruz... rumowiska...

Wyziera z wolna z obsłony marzeń
Rzeczywistości twarz blada...
Z bujnego wieńca złudzeń i wrażeń
Listek po listku opada...

Alkar, czyli Aleksander Kraushar, ojciec pisarki Zuzanny Rabskiej, o której również powinniśmy pamiętać. Nie zrażajmy się do jej warszawskich sonetów z 1916 roku. Nawet pierwszorzędny bujacz może się potknąć.
Bujacza znalazłem w „Dziennikach” Stefana Kisielewskiego („Czesio jest niegłupi, choć także fantasta i bujacz”), w lipcu i sierpniu siedziałem przeważnie nad Kisielem.

„Strofy Alkara”. Wydanie nowe, zupełne. Skład główny: Gebethner i Wolff, Kraków-Warszawa 1925, s. 242

[18 VIII 2016]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki