Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PONIEWCZASIE. Jerschina Stanisław Marian

2018-04-08 14:58

JERSCHINA STANISŁAW MARIAN (1905-1959). Fascynuje mnie zwłaszcza „dziki czciciel szału”. W przeciwieństwie do wydziwiań („Strumienie zmęczenia sączą się z mych palców”), które trzeba odrzucić. W innym wierszu debiutanta zaskoczy nas rymnięcie: „Coś kłębi się w głębi bezdni”.
Najlepsza jednak jest „pomarańcz bezsensu”. To więcej niż pewne, że „pomarańcz bezsensu” Stanisława Eryka Jerszyny będzie do mnie ciurkiem wracać:

ja
to pomarańcz bezsensu przecięta nożem
z pestkami szaleństw
przez los
na sen złożonemi w miąższu.

Wraca do mnie również Bolesław Garboś. Ale twórczość Garbosia wymaga dalszych bibliotecznych poszukiwań i posiedzeń, bo jej właściwie nie znam: „Cóż się zmieniło od czasów, kiedy pierwszy żółw / przepowiadał hermetyczność współczesnej poezji / i był perłą wśród toczących się kropel? / Każdy poeta od tamtych czasów pełza”.

Stanisław Eryk Jerszyna: „Kilofy i głazy. Poezje”. Drzeworyt na okładce i w zakończeniu tekstu wykonał N. Alster (An-Ster). Skład główny w Spółdzielni księgarskiej „Książka”, Warszawa 1928, s. 57

[5 X 2016]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki