Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PONIEWCZASIE. Berkowicz Marian

2016-12-11 15:52

BERKOWICZ MARIAN (1935-2012). Niezmiernie podoba mi się skowronek w jednym wierszu Berkowicza („z dudnienia dawności / sfrunął skowronek/ tak głęboko samotny / celebruje poselstwo ziemi”). Gdzie indziej Berkowicz pozostaje równie interesujący: „co dzień / wokół mnie lewary ludzkich nowin / wznoszą mur lektury / bez ustanku wbijają zęby intelektu / we współgwiazdę”.
To były wyimki z poezji Mariana Berkowicza („wnikliwe oko / sforsowało rozumne miejsce / w aspekcie zmysłów”). Nie lubię otaczać się wyłącznie fragmentami, przeczytajmy więc „Przetarg”:

każdy z siebie
tuczy koszmar dezertera
takie monopróchno
przegryza główkę zapałki
niechcąco

Ździebko nabijam się z Berkowicza („zęby intelektu”), ale tylko ździebko. Przede mną lektura jego rzeszowskich książek, na pewno się poprawię.

Marian Berkowicz: „Ptaki lecą do łagodności”. Wydawnictwo „Sztafeta”, Stalowa Wola 1997, s. 84

[17 X 2016]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki