Nowości 2023

Zenon Fajfer Pieśń słowronka

Książki z 2022

Andrzej Ballo Bodajże

Wenanty Bamburowicz Masy powietrza

Maciej Bieszczad Miejsce spotkania

Kazimierz Brakoniecki Oumuamua. Atlas wierszy światologicznych
 
Roman Ciepliński Schyłek

Zbigniew Chojnowski Tarcze z pajęczyny

Zbigniew Chojnowski Tyle razy nie wiem

Wojciech Czaplewski Dzieje poezji polskiej

Marek Czuku Nudne wiersze

Tomasz Dalasiński Przystanek kosmos i 29 innych pieśni o rzeczach i ludziach

Michał Filipowski Licytacja kamienia

Anna Frajlich Powroty [wiersze zebrane. tom 2]

Anna Frajlich Przeszczep [wiersze zebrane. tom 1]

Paweł Gorszewski Uczulenia

Jarosław Jakubowski Dzień, w którym umarł Belmondo

Bogusław Kierc Był sobie

Andrzej Kopacki Gra w hołybkę

Zbigniew Kosiorowski Metanoia

Franciszek Lime Formy odbioru. Poetyckie przekazy z Bezrzecza i Szczecina

Piotr Michałowski Światy równoległe

Dariusz Muszer Baśnie norweskie. tom 2

Ewa Elżbieta Nowakowska Gwiazda drapieżnik

Halszka Olsińska Przebyt

Uta Przyboś Jakoby

Agnieszka Rautman-Szczepańska Wypożyczalnia słów

Karol Samsel Autodafe 5

Karol Samsel Fitzclarence

Julia Anastazja Sienkiewicz Wilowska Planetoida, pechowy graf i wielka filozofia. Opowieści z przedwojennego Tuczna i okolic

Bartosz Suwiński Dutki

Inka Timoszyk Nieskończoność podróży

Sławomir Wernikowski Partita

Alex Wieseltier Krzywe zwierciadło

Kenneth White Ciało absolutu

City 5. Antologia polskich opowiadań grozy
 
eleWator. antologia 2012-2021. proza

Henryk Bereza. Krystyna Sakowicz. Korespondencja

PISMO SZYBKIE, Sennik szczęśliwicki (34)

2022-11-04 15:34

28 maja 1986
Trzęsienie się ścian, pękają te na ostatnich piętrach, schodzę z ciemnego szóstego piętra razem z innymi postaciami w szlafrokach, łączą się oddziały, ścieśniają się chorzy, pielęgniarki pobieżnie uspokajają, ale wszędzie pełno myszy, które zjadają małe szczuropodobne niedźwiadki. Pełno ich w szczelinach, na gzymsach, zjadają jedne drugie, myszy wciąż wpadają ludziom do zupy, spadają na głowy. Jedna przebiega po mnie, chce się ukryć pod skórą, za nią niedźwiadek, też wdzierający się pod skórę, potem nie może się wydostać. Żyje tam, porusza się wewnątrz rany. Proszę pielęgniarki o pomoc, ale się odwracają. Każdy, kogo proszę o pomoc, drwi. Cytuje się w czasopiśmie lekarskim różne artykuły i wiersze na temat karmienia sobą tego zwierza.

© Marta Zelwan