Karol Samsel Autodafe 9
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Jadę powoli, zaglądam w te nowe obejścia amerykańskie. Z boku pies urwany bez łańcucha biega za motylem. I dziwnie mi na to bogactwo patrzeć z okna samochodu. I dziwnie pusto na tej wsi Zgodzie, a tyle tego wybudowania! Tu licho i słabo od dziesiątków lat, od zarania dziejów, a tu amerykańskie bogactwo przyszło z Aleksandrowa Kujawskiego. I siedzi jak kura na jajach.
Więc skąd mi ta pustka idzie, jak pełno i bogato? Kura, myślę sobie. Kury ni kaczki czy gęsi nie ma w Zgodzie. Wieś bez kury nie jest wsią. A jak chłopa jeszcze nie ma z krową idącą na pastwisko, to w ogóle nic z tej wsi się nie ostało.
© Maciej Wróblewski