Karol Samsel Autodafe 9
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Żegnamy się i w stronę Ciechocinka. Po drodze mijamy Jezusa, do którego łobuzy po wojnie strzelały. Kiwa nam po kujawsku głową jakby lekko postrzeloną. Ciotka Mania i ojciec wyjaśniają mi. Tutejsze chłopy zupełnie młode i harde, jak to z Brzeźna i Słomkowa, chciały sobie poużywać na Jezusie zaraz jak nowa władza po wojnie nastała. No i swoje zrobiły „bezbożniki”, a Jezus stoi. „Kujawiaczek jeden miał koników siedem, pojechał na wojnę ostał mu się jeden.”
Mijamy południe dzwoniące z kujawskiej sygnaturki. Kontenci.
© Maciej Wróblewski