Sztuka stuka, przecież piszę o podstawowych rzeczach, widzę cofanie w posługiwaniu się słowem, w odbieraniu słowa, tak jak się pisze już nie można dalej, to obrót towarowy, tak dalej nie ma sensu, znajdować sposoby samozadowolenia, dobrego samopoczucia, nie do zniesienia rozsądek piszących, robotnicy po fabrykach ratowali przynajmniej życie, jeżeli sztuka nie wejdzie z powrotem w sferę tabu to już pozostanie towarem powszechnego użytku jak mydło, już jesteśmy za czyści i mądrzy i tacy zrozumiali, rozumiejący, pierdolę, żadnej prawdy o nas, jak to się nie zmieni nie będziemy nawet robotnikami.
© Grzegorz Strumyk