Karol Samsel Autodafe 9
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
copyright © https://pl-pl.facebook.com/mbpopole 2022
Co można na wstępie powiedzieć o wierszach Halszki Olsińskiej, tak żeby ustawić odpowiednio kąt pod jakim wiersze odsłaniają nam swoje egzystencjalne wiązania? Można zacząć tak: to poezja skupiająca się na detalach, na pojedynczych rzeczach. Ciężka od konkretu. Zwrócona w stronę rzeczy prześlepianych – kto ostatnio widział moment kiedy spływające po szybie krople łączą się w jedną, której masa zostawia widoczniejszy ślad smugę? Bohaterka tych wierszy z pewnością. Wiersze bardzo oszczędne, skromne, sprozaizowane, pozbawione wszelkich ozdobników a nawet interpunkcji: „tylko ty / sam zasiejesz / po sobie / ciszę”. Olsińska zastanawia się czy śmierć jest chwilą w której wszystko stanie się jasne? Nosimy w sobie swoje zadry, prawdy ukrywamy przed światem, przeczuwamy, śnimy, doświadczamy. Czy mamy na co dzień ze sobą samymi łączność, czy musimy się sobie stale przypominać? A może:
przestrzenie
bez dna
wyrywają się
z korzeniami
z otchłani
swoich źródeł
wszystko
dopiero będzie
Jesteśmy tu dopóki nie wypełni się nasz czas. Nikt nie wie, ile to potrwa. Każdy przypadek jest osobny. I w zasadzie żaden nie jest do siebie podobny, choć końce ich wszystkich są identyczne. Całe życie – mówi bohaterka tych wierszy – uczymy się być człowiekiem. Zdarza nam się wiele niefartów: mylimy miłość z namiętnością, zauroczenie z prawdziwą bliskością, łatwe spełnienia z trwałymi więziami, ale i lęk ze strachem, niepokój ze stresem czy przebodźcowanie ze zmęczeniem. To poezja pokazująca, że człowiek potrzebuje drugiego człowieka, choćby po to, aby nasz głos posiadał kontekst i miał odpowiedni odbiór. To poezja o rozstaniu z najbliższą osobą, która dopełniała (a nawet w znacznej mierze stanowiła) treść pojedynczego życia, dzielonego na dwoje. To poezja rozdarcia, niezasklepionej rany, nieukołatanych wzruszeń, emocji nie do opanowania po śmierci kogoś, z kim nie było się samemu. Może czasami możliwe jest choćby cokolwiek, choć nie ma już nic, i cienia szansy, że się to nic w coś odmieni.
Bartosz Suwiński
Halszka Olsińska Przebyt – http://www.wforma.eu/przebyt.html