Karol Samsel Autodafe 9
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
copyright © https://niedobreliterki.wordpress.com 2018
Zbiory „City” są ewenementem na naszym, niezbyt przychylnym literackiej grozie, rynku wydawniczym. Zarazem też niewątpliwą nobilitacją dla autorów, którym udaje się trafić do ich spisu treści. Niektórzy spośród z nich zadawalają się jednorazową przygodą, inni – jak w przypadku Anny Szczęsnej, Zeter Zelke, Kornela Mikołajczyka, Dariusza Muszera, Bartosza Orlewskiego, Jarosława Turowskiego, Marka Zychli, czy najbardziej utytułowanego w tym gronie Tadeusza Oszubskiego – podejmują rękawicę, uczestnicząc w kolejnych odsłonach serii.
Serii, z którą warto się zapoznać z wielu powodów. Najważniejszym z nich jest oczywiście wsad, czyli niezmiennie wysoki poziom prezentowanych tekstów. Stanowi on coś w rodzaju przeglądu aktualnego stanu polskiej grozy, a w szerszej perspektywie pewnego rodzaju świadectwo tego, jak ta groza ewoluowała. I tak, w najnowszym tomie, który pojawił się w sprzedaży kilka miesięcy temu, pewne novum stanowi większa niż dotąd reprezentacja tekstów romansujących z kryminałem („Wazon”, „Wet za wet”), posapo („Gręboż”, „Przebudzenie ćmy”, „Kiedy przylecą ptaki”) czy bizarro fiction („Czarne myśli”, „B”, „Zaburzenia atmosferyczne”, „Miejszczuch”, „Miasto snów”).
Z pewnością za godne pochwały rozwiązanie można uznać Posłowie pióra dr Kseni Olkusz, która ze swadą podsumowuje książkę. Nie sposób się nie zgodzić z jej słowami, gdy pisze: „Ta eklektyczność, wyrażana poprzez dobór pisarzy różnych generacji, tekstów reprezentujących rozmaite idee czy konwencje, nie jest wadą, lecz cechą istotnie pożądaną”.
Co symptomatyczne, we wszystkich odsłonach antologii natrafiamy na teksty naszych krajan, na stałe mieszkających za granicą i dzielących się z czytelnikami swymi obserwacjami na temat tamtejszych realiów. Bywa to zarówno pouczające, jak i straszne.
Kończąc tę recenzję, leży oddać honor wydawnictwu Forma, które z żelazną konsekwencją (przy wparciu redakcyjnym Marka Grzywacza i Kazimierza Kyrcza) promuje rodzimych autorów. I to nie tylko tych znanych i lubianych, ale i dopiero zaczynających swą przygodę z literaturą. Wszak tradycją stało się, że do kolejnych zbiorów trafiają również opowiadania wyłonione w drodze konkursu.
Optymizmem napawa fakt, że w zapowiedziach wydawnictwa (póki co bez konkretnej daty) widnieje tytuł „City 5. Antologia polskich opowiadań grozy”.
Myślę, że nie tylko ja z utęsknieniem czekam na tę pozycję.
Dominik Dobrowolski
City 4. Antologia polskich opowiadań grozy – http://www.wforma.eu/city-4-antologia-polskich-opowiadan-grozy.html