Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Karol Samsel Autodafe 3

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

WĘDROWNICZEK, Czarna, niebieska, różowa, czyli sto lat łódzkiego bibliotekarstwa (2)

WĘDROWNICZEK Marka Czuku » WĘDROWNICZEK, Czarna, niebieska, różowa, czyli sto lat łódzkiego bibliotekarstwa (2)

Problemem łódzkiego SBP w latach siedemdziesiątych była mała aktywność młodych pracowników bibliotek. W związku z tym z inicjatywy Janusza Dunina utworzono Koło Młodych. Przez dwa lata działał przy nim Dyskusyjny Klub Filmowy. W związku z nowym podziałem administracyjnym kraju (1975 r.) w SBP zaczęły wyodrębniać się nieistniejące dotychczas okręgi: w Skierniewicach, Sieradzu i Piotrkowie Trybunalskim.
Lata osiemdziesiąte to strajki, a potem stan wojenny i długotrwały kryzys. W 1983 r. Zarząd Główny SBP zadecydował o przystąpieniu organizacji do Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego. Decyzja ta spotkała się z dużym sprzeciwem, wielu bibliotekarzy opuściło wtedy Stowarzyszenie. Spadek liczby członków wyniósł w Łodzi aż 56%, przy stratach ogólnopolskich 23%. Mimo to łódzcy bibliotekarze nadal przejawiali sporą aktywność, organizując prelekcje, spotkania dyskusyjne, sesje naukowe, wycieczki, a nawet monodram z loterią książkową.
Przełom 1989 roku i burzliwe lata transformacji ustrojowej to oszczędnościowa polityka w kulturze i tzw. zaciskanie pasa, w związku z czym Zarząd Okręgu wielokrotnie zmuszony był stawać w obronie uposażeń bibliotekarzy. Poważnym problemem stała się likwidacja bibliotek, a największe straty poniosły placówki dziecięce. Ubywało bibliotekarzy. W wielu placówkach wpłaty od czytelników były jedynym źródłem funduszy na kupno nowości. Bezcennym źródłem informacji o tym, co dzieje się w Okręgu Łódzkim SBP, stał się biuletyn „Fiszka”, który ukazywał się w latach 1991-2009 w nakładzie dwustu egzemplarzy.
Już w 1991 r. w Bibliotece im. Piłsudskiego rozpoczęto prace nad budową lokalnej sieci, by po pięciu latach podłączyć placówkę do sieci miejskiej. Trwała komputeryzacja katalogów i zbiorów. Łódzcy bibliotekarze angażowali się w pomoc osobom w podeszłym wieku, chorym i niepełnosprawnym.
W 2002 r. dostosowano struktury organizacyjne Stowarzyszenia do kształtu kraju po reformie administracyjnej. W skład Okręgu Łódzkiego weszły Oddziały: Łódzki, Piotrkowski, Sieradzki i Skierniewicki. Na początku nowego wieku nadal poważnym problemem było zapewnienie środków na zakup książek. Organizowano wycieczki krajowe i zagraniczne, wizyty w kinach, teatrach, muzeach oraz zwiedzanie bibliotek, prowadzono działalność popularyzatorską i wydawniczą. Przygotowywano bibliografie regionalne, organizowano czytelnie internetowe. Odbywały się imprezy charytatywne, jak np. zbiórki książek dla polskich szkół na Wschodzie. Włączano się w ogólnopolskie akcje „Tygodnia Bibliotek”, „Cała Polska czyta dzieciom”. Wzrosła aktywność Dyskusyjnych Klubów Książki, w bibliotekach Łodzi i regionu gościli znani pisarze.
W 2006 r. oddano do użytku dobudowaną część BUŁ, wyposażoną w najnowocześniejsze technologie biblioteczne. Łódzkie biblioteki propagowały akcję „Internet bliżej seniora”. Bardzo szeroki zakres miały wydarzenia podczas Tygodnia Bibliotek, Światowego Dnia Poezji czy Światowego Dnia Książki.

*

Pytam o dzień dzisiejszy łódzkich bibliotek Joannę Szymczak-Ryczel, przewodniczącą Okręgu Łódzkiego Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich, a jednocześnie kierowniczkę Filii nr 73 Biblioteki Miejskiej w Łodzi przy ul. Pięknej 35/39.
W 2018 r. nastąpiła reorganizacja sieci bibliotek w Łodzi. Do tej pory istniało pięć Miejskich Bibliotek Publicznych, powiązanych z dzielnicami. Zostały one teraz połączone w jeden podmiot – Bibliotekę Miejską w Łodzi, z jednym dyrektorem, którym jest Paweł Braun. Wprowadzono ogólnomiejską kartę biblioteczną „Fiszka”, dzięki której czytelnicy mogą korzystać ze zbiorów wszystkich 79 bibliotek wchodzących w struktury Biblioteki Miejskiej. To bardzo duża wygoda, szczególnie przy poszukiwaniu szkolnych lektur, gdyż wystarczy zapisać się tylko raz – w jednej bibliotece. Karty są oznaczone trzema różnymi kolorami: dla osób dorosłych jest ona czarna, dla uczącej się młodzieży – niebieska, a dla dzieci do czwartego roku życia – różowa. Dzięki karcie bibliotecznej czytelnicy mają bonusy m.in. w Teatrze Nowym oraz Arlekinie. Wszystkie te informacje są na stronie internetowej biblioteki, dostępny tam jest jeden wspólny, jednolity katalog łódzkich bibliotek, funkcjonują też mailowe przypomnienia o terminie zwrotu. Planowane są w najbliższym czasie kolejne nowości i udogodnienia. Jest nadzieja, że dzięki nim przybędzie bibliotece czytelników oraz partnerów do współpracy.
Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich zrzesza większą część pracowników bibliotek. Bardzo trudno rozdzielić to, co robią oni ponad standardową działalność, od tego, co należy do ich zawodowych obowiązków, bo te rzeczy się ze sobą łączą, wiążą i przenikają. Przynależność do Stowarzyszenia służy wymianie doświadczeń, poznawaniu środowiska, podnoszeniu kwalifikacji. Organizowane są więc konferencje i szkolenia, w tym bardzo popularne z zakresu biblioterapii. Jesienią odbędzie się konferencja biblioterapeutyczna w nowym, bardzo nowoczesnym budynku mediateki w Piotrkowie. Natomiast łódzka biblioteka niebawem wzbogaci się o mediatekę przy ul. Moniuszki. Planowane są też uroczyste obchody Dnia Bibliotekarza w dużej sali obrad Urzędu Miasta Łodzi.
– Bardzo mi zależy, żebyśmy powrócili do tego, co było przed laty, gdy SBP było stowarzyszeniem merytorycznym. By broniło godności zawodu bibliotekarza, by prostowało niewyjaśnione sprawy organizacyjne. Być może wrócimy do działalności wydawniczej, która kiedyś była naszą mocną stroną. Wszystko to oczywiście wiąże się ze stroną finansową, a ta – jak wszędzie – nie wygląda najlepiej w naszych skomercjalizowanych czasach – kończy rozmowę Joanna Szymczak-Ryczel.

© Marek Czuku

  • Dodaj link do:
  • facebook.com