Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
ENCYKLOPEDIA SZALEŃCA (biblioteka „Rity Baum”, ilustracje: zalibarek, Wrocław 2006)
SŁOWO staje się fabułą. Emblematem. Otwiera niewidoczną narrację. Dialog z każdorazowym użyciem „ja”. Ja – przełączane na inne fale, na inny odbiór, na inną częstotliwość. Umowność to rodzaj powtarzalności. Ale ta powtarzalność w pewnym momencie sama siebie degraduje, obnaża nawykowość, a stąd tylko chwila do uchwycenia innej modalności słowa i jego znaczeń. „Encyklopedia szaleńca”, to projekt, który napisałam stosując słowne techniki audiowizualne. Cięcia, zaskoczenie, zmiana, gra językiem, pozbywanie się klisz, nawyków, przyzwyczajeń. Zastosowałam nowe konteksty skojarzeń i nowe sposoby myślenia. Powstało coś na kształt instalacji słownej. Happening skojarzeniowo – znaczeniowy. Przeniesienie punktu ciężkości z oznaczanego na oznaczające. Całość powstała pod wpływem sztuk wizualnych. Prezentowanie (wystawianie) słów oczywistych, codziennych, znanych, lubianych w kolejności alfabetycznej by zdefiniować je od nowa, od jakiegoś początku, który dokonuje reorganizacji znaczeń tych słów. Odczarowuje ich pierwotne użycie. Pokazując względność znaczeń i całkowitą ich zbyteczność. Np.
Artysta – coś jakby tarka, na której uciera się świat i robi sprytną lekkostrawną sałatkę z avokado. Świat jest zaledwie pomysłem, który należy rozwinąć jak dywan przed królem i królową.
Artystka – dziwnie skonstruowana maszyna do podnoszenia nastroju: 99% marzeń plus 1% zawiei i zamieci śnieżnych = 100% wyobraźni twórczej.
Ślimak – anachoreta i marzyciel, który w chitynowej torebce nosi pierś afrodyty.
Torebka jest zdechłym mechanizmem zegara z tysiącem różnych wskazówek.
Hałas – ekspres do kawy kopulujący z lodówką
Dom – jest jak pudełko zapałek, las jest jak skład makulatury, świat jest jak kartka wyrwana z elementarza.
Wrotki – zawadiackie, trochę chuligańskie podejście do życia: albo wszystko, albo nic.
Zgoda – fusy na dnie filiżanki, które dyplomatycznie literują: „pocałuj mnie gdzieś”.
© Ewa Sonnenberg