nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PISMO SZYBKIE, Sennik szczęśliwicki (30)

2022-10-19 13:21

20 maja 1986
Kolejka pięła się po śniegach i lodach, po wierzchołkach, bardzo niebezpiecznie. Wyrzucano pasażerów na środku płytkiej, zimnej rzeki. Ale to już nie była moja trasa, miałam jechać w przeciwną stronę. Objaśniałam Wanilii każdy krok, jaki ma zrobić. Jechałyśmy na studia. Nie wiem, co miała studiować. Ja wracałam na swoją uczelnię jakby to było pierwszy raz. Siedzieliśmy tam na podłodze, dyskutując. Cieszyłam się, że dopiero zaczyna się rok akademicki i będzie jeszcze wiele lat nauki. Leon opowiadał dziwną historię o człowieku nazywającym się Jung albo Jungk, Człowiek tysiąclecia. To właśnie on porwał mu taksówkę, gdy stała na czerwonym świetle, wsiadł i kazał jechać swoją trasą. Zaniepokoiłam się. Niezwyczajnie, cicho i złowróżbnie zadzwonił dzwonek u drzwi. Z wahaniem otworzyłam, nie zobaczyłam nikogo. Wtem mała, czarna kula przeleciała tuż przy podłodze i zaczęła się powiększać.

© Marta Zelwan