7 maja 1986
Ucieczka na wieś, do rodziny bardzo licznej i wylegującej się w pokoju biurowym na złączonych pryczach, kanapach, wśród eksponatów pocztowych, bo pomieszczenie to w zwykłe dni jest pocztą, wisi na ścianie plakat reklamujący usługi pocztowe, z nazwą wsi Piaski, ale to nieprawda, nie jest to ta wieś. Jest pies Misiek o bladej sierści. Jest święto, ale przyjechałam tu żyć na zawsze i bardzo się tego boję. Wszyscy zajęci krzątaniną, przesuwaniem, wstawaniem i kładzeniem się, słychać dużo rozmów wychwalających maszyny do liczenia.
© Marta Zelwan